Tytus Pawlak niespodziewanie łatwo uporał się z Piotrem Ptaszyńskim i został samotnym liderem 1 Ligi. Niewiele brakowało, aby zwyciężając, po raz drugi w tej edycji bez straty partii, odskoczył Nikodemowi Jankowiakowi aż na 3 punkty. Na szczęście dla widowiska tak się nie stało i finisz rozgrywek zapowiada się bardzo ciekawie.
 
Doprawdy, to niepojęte jest dla mnie od paru edycji, jak to możliwe, że Piotr Ptaszyński potrafi zagrać dwa mecze z rzędu tak skrajnie odległe od siebie poziomem gry. Czasami ręce składają się do oklasków, kiedy nie pozostawia złudzeń przeciwnikom, innym razem mam wrażenie jakby zapominał o tym jak dobrze potrafi grać. Ta niekorzystna dyspozycja dopadła go w meczu z Tytusem Pawlakiem i chociaż jak zwykle Ptaszyńskiego zaliczamy do grona faworytów, tym razem wraz z czwartą porażką zaprzepaścił już szansę na pierwszą trójkę.
Odskoczyli mu także Krzysztof Borowczyk i Emil Mądry, którzy zainkasowali po 2 punkty. Mieli okazję jednak poczuć także smak porażki, bowiem Krzysztof wygrał z Michałem Grygierem ale przegrał właśnie z Emilem, a Emil w deciderze przegrał z Maciejem Górnym.
Górny, co warto podkreślić, wbił swoja pierwszą partię z kija w tych rozgrywkach. W tabeli bez porażki pozostają Pawlak i Janowiak.
 
W 2 Lidze działo się znacznie więcej. Jakub Wieliński po sukcesach na stole snookerowym kontynuował swoją passę w 8 bil. Pokonując Piotrka Kurka zbliżył się do czuba tabeli i traci tylko jeden punkt do Mikołaja Stęsika zajmując trzecią pozycję. Dla wspomnianego Kurka nie był to dobry weekend, bowiem ostudzono jego apetyt na walkę o awans dwukrotnie, a drugim zawodnikiem, któremu ustąpił pola był Tomasz Grygier.
Zwycięstwa odnotowali także lider - Robert Łuczkowski oraz wicelider - Mikołaj Stęsik, choć akurat ten drugi niespodziewanie potrzebował aż 9 partii, aby przechylić szalę na swoją stronę  w meczu z Wacławem Wodkiewiczem.

Przed nami ciekawy weekend - zaległosci odrabiać będzie Mateusz Gajewski i rozegra aż trzy spotkania. Wśród oponentów znajdzie między innymi Nikodema Jankowiaka, dla którego najbliższa kolejka zapowiada się na bardzo poważną próbę charakteru. Nikodem stawi bowiem czoła oprócz Mateusza również Marcinowi Wampirowi Jamroziakowi. Jeśli skompletuje dwa zwycięstwa to tradycyjnie w 9 kolejce powinniśmy oglądać "mecz o wszystko" pomiedzy nim a Tytusem Pawlakiem.