Tytus Pawlak rozsiadł się znów wygodnie w fotelu mistrzowskim Ligi Pool Bilardu. W decydującym pojedynku nie dał szans Nikodemowi Jankowiakowi i wynikiem 7:2 nie pozostawił złudzeń kto jest najlepszym zawodnikiem w 8 bil w naszym klubie. Obaj panowie jednakże zasługują na wyrazy uznania. Nie mieli sobie równych, a jedyna porażka jaką odnotowali wynika z ich nieuniknionego, wzajemnego starcia.


Trwa zażarta walka o miejsce 3, na która wciąż mają szansę Piotr Ptaszyński, Mateusz Gajewski i Emil Mądry. Mimo 9 punktów na koncie niestety szans nie ma Krzysztof Borowczyk, który zakończył już rozgrywki a ze wszystkimi wymienionymi odnotował nieznaczne porażki - w tym w minionej kolejce wykorzystując maksymalną liczbę partii z Ptaszyńskim. Może jeszcze zdarzyć cud i na 3 pozycję wskoczy Marcin Jamroziak, ale raczej nikt nie wierzy, że w jego obecnej dyspozycji da radę wygrać oba mecze do zera.
O utrzymanie jeszcze powalczy Michał Grygier. W tej chwili na przedostatnim miejscu zgromadził zaledwie 3 punkty, ale wystarczy mu jeden wygrany mecz, aby wymknąć się i zagrać w barażu o utrzymanie. Zadanie będzie trudne, bo jedno ze spotkań ma właśnie z Jamroziakiem, który będzie się starał zdominować je całkowicie jeśli ma jeszcze ambicję walczyć o podium, a drugie z Szymonem Gewligiem, który cel ma bardzo podobny do Michała - uciec z miejsca spadkowego.
W 2 Lidze zwyciężył Robet Łuczkowski i na jesień będzie mógł udowodnić swoją wartość wśród najlepszych. Drugie miejsce najprawdopodobniej przypadnie Michałowi Pomianowskiemu, bo nawet jeśli wygra z Maciejem Stęsikiem to zrówna się punktowo z Michałem, a mecz bezpośredni przegrał. Zawsze rozwiązaniem jest zgarnięcie 3 punktów, ale czy młodszy ze Stęsików da się poturbować tak mocno w momencie, kiedy sam będzie walczyć o drugie miejsce barażowe? A pomyśleć, że szczęście było na wyciągnięcie ręki, kiedy to swoją szansę Maciej zmarnował w deciderze w meczu z Danielem Kozą
To niewątpliwie było najciekawszym wydarzeniem ostatnich spotkań drugoligowych. 4 punkty zdobyte przez Daniela Kozę na karkach braci Stęsików wyprowadziły go na 3 pozycję i nic i nikt nie odbierze mu już miejsca w barażu o awans. Pozostała jedynie kwestia, z którego miejsca ostatecznie uda mu się do tego meczu załapać.
I na koniec informacja na temat ciągu walkowerów Tomasza Steczyszyna, któremu z żalem przyszło je oddać. Problemy zdrowotne nie pozwoliły mu nadrobić zaległości ligowych i stąd taki stan tabeli drugoligowej na koniec rozgrywek. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.