Jeśli wliczyć mecz z wtorku, pomiędzy Maciejem Szulczewskim a Marcinem Jamroziakiem, to w ciągu ostatniej kolejki rozegranych zostało 10 spotkań ligowych. Wspomniane, było zdecydowanie najbardziej zaciętym i jedynym zakończonym w decydującej partii. Górą był Jamroziak, który po początkowej, niespodziewanie wysokiej przegranej z Krzysztofem Borowczykiem zanotował pierwsze zwycięstwo.


W 1 Lidze, jak można się było tego spodziewać, prym wiedzie Tytus Pawlak. Pod nieobecność obrońcy tytułu - Nikodema Jankowiaka, wydaje się już na początku rozgrywek murowanym faworytem i plany może mu pokrzyżować tylko jeden z pretendentów do tytułu. Mowa po Piotrze Ptaszyńskim, który od dawna wiele może, ale ciężko mu to potwierdzić w ostatecznym rozrachunku. Tym razem rozpoczął od serii dwóch zwycięstw, a drugie z nich zanotował z Szymonem Grewlingiem demolując go aż 7:2 i przy okazji wpisując się na listę “Partii z kija”.
Swoje pierwsze pierwszoligowe zwycięstwo odniósł Przemek Tic. Pokonał Tomasza Grygiera 7:4, ale jeszcze tego samego dnia mógł zasmakować także goryczy porażki. Jego pogromcą okazał się być Tytus Pawlak, który z pewnością miał apetyt znacznie większy i planował zdominować przeciwnika bez straty partii. Skończyło się 7:1.
To niestety nie koniec przykrych doświadczeń Przemka, bo następnego dnia musiał uznać wyższość Piotra Ptaszyńskiego, choć temu udało się urwać aż 3 partie.
Bez zwycięstw w niebieskiej tabeli pozostają tylko dwaj zawodnicy - Robert Łuczkowski, który zanotował porażkę z Maciejem Górnym, oraz Tomasz Grygier.
Drugoligowcy grali równie intensywnie. Do boju przystąpił Jakub Kwieciński, ale niestety w dwóch rozegranych meczach okazał się słabszym - najpierw od Tomka Steczyszyna, a potem od Łukasza Bartkowiaka. Łukasz, na potwierdzenie swojego zwycięstwa 5:0 zanotował partię z kija i dołączył do Pawlaka i Ptaszyńskiego, którzy wpisali się na tę zacną listę już wcześniej.
Dla odmiany, dwa zwycięstwa i tylko jedną straconą partię zanotował Przemysław Przybylak, rozpoczynający przygodę z naszymi rozgrywkami ligowymi w tej edycji. 5:1 ograł Bolesława Krzeszkiewicza i 5:0 Łukasza Kwiatkowskiego.
W pomarańczowej tabeli prowadzi właśnie Przemek z 7 punktami, ale ma mecz przewagi nad Łukaszem Bartkowiakiem z 5 oczkami na koncie.