ligapoolRozgrywki ligowe toczą się swoim tempem. Przekroczyły już półmetek i zaczynają wkraczać w decydującą część jesiennej edycji. Powoli da się wyczuć napięcie unoszące się w powietrzu i następuje oczekiwanie na największe fajerwerki, niczym we wspomnianym w tytule dniu sylwestrowym. Nadchodzi czas, kiedy liderzy będą musieli postawić kropkę nad "i" oraz dni ostatniej szansy dla tych co chcą uciekać ze strefy spadkowej, bądź dostać się na miejsca premiowane awansem do pierwszej ligi.

ligpolWiecznie przegrani w końcu wygrywają. Ludzie znikąd robią zauważalną różnicę. Walka o pozycje nabiera rumieńców i na naszych oczach rodzi się nowy ład. Fajnie by było, gdyby to był opis Ligi Pool Bilarda 12ft – niestety,  to tylko scenariusz z wyborów do Parlamentu. Scena ligowa niebezpiecznie krzepnie i najwyższe lokaty zdają się być już na tym etapie dość mocno zabetonowane znów tymi samymi ludźmi. I to zarówno w pierwszej jak i w drugiej lidze.

ligapoolPo letniej przerwie ruszyła jesienna odsłona Ligi Pool Bilarda 12ft. Dla jednych jest to powrót do przyjemnej rutyny, dla innych zwiększenie w weekend tak lubianej, biorącej się ze współzawodnictwa, adrenaliny. Jeszcze dla innych było to jednak jak obudzenie się w alternatywnej rzeczywistości - w realiach, których w ogóle się nie spodziewali zaistnieć. Dokładniej ujmując sprawę – tych ostatnich jest trzech: Maciej Rogodziński, Tomasz Grygier oraz Piotr Pokorzyński. Nominalnie powinni wystąpić w drugiej lidze, ale ustępujący pierwszoligowcy w tej edycji, zrobili miejsce w najwyższej klasie rozgrywek właśnie dla tej trójki.

poolZa tydzień w pierwszej lidze wszystko będzie wiadomo. Dziś – nie wiemy nic. Sytuacja w tabeli jest wyrównana jak blat stołu kuchennego i emocjonująca jak na końcowym etapie maratonu, gdy kilku biegaczy w tym samym momencie wbiega na ostatnią prostą. Każdy z pięciu zawodników pierwszej połówki klasyfikacji może wskoczyć na podium, trzech ma szansę na zwycięstwo w Lidze, jak i każdy z dolnej części może spaść na ostatnie miejsce. A że nieoczekiwane wyniki w tej edycji padają, świadczą rozstrzygnięcia chociażby z ostatniego weekendu.

pulRozgrywki nabierają tempa. Co ciekawe w pierwszej lidze mamy zupełnie inne symptomy tego niż w drugiej. W ekstraklasie na kolejnych wirażach wypadają kolejni uczestnicy wyścigu przez co szczyt tabeli coraz bardziej odjeżdża. W drugiej lidze natomiast ostatni stwierdzili, że muszą wziąć się do roboty, by czołówka im za bardzo nie uciekła.

pulJeszcze dobrze nie zdążyliśmy wejść w rozgrywki a już pierwszy niespodziewany wynik zagościł w tabeli. Debiutujący w 1 Lidze Marek Leichert porządził i po zwycięstwie nad Bartłomiejem Kuśnierzem usiadł sobie cichutko na fotelu lidera. Pojawia się zatem realna szansa, że wiosenne rozgrywki nie będą kolejnym podziałem podium między Kuśnierza, Słodzinkę a Pawlaka.

pulNiedawna czterdziestomilionowa kumulacja jako wygrana w totolotku? Tak. To zdecydowanie może przygnieść człowieka. Ale fakt, że się pod kimś ugną nogi może być spowodowany wieloma przeróżnymi czynnikami: odgwizdany karny w 90 minucie przeciwko ulubionej drużynie, nagłe zdjęcie z anteny naszego kultowego serialu, ujawnienie nowych stenogramów, czy moment, w którym zabraknie alkoholu na popijawie. W tej edycji dorzucamy do tego kolejne zjawisko: wbita przez przeciwnika dziewiątka z rozbicia. W decydującej ostatniej partii. Boli.

poolZaczynamy już ósmą edycję Ligi Pool Bilarda 12ft. Nie przeszkadza to nam, by nadal próbować nowych rzeczy. Tej wiosny po raz pierwszy zagramy dla odmiany w 9-bil. Powinno być szybciej, ciekawiej i bardziej nieprzewidywalnie. Tyle, że to teoria. Jak będzie? Zobaczymy już w najbliższy weekend.

ligpolJest taka seria filmów powstających od 2000 roku o wątpliwej wartości intelektualnej, skierowanej do grona odbiorców stanowiących dla mnie nie lada zagadkę. No bo jak można nakręcić pięć części filmu „Oszukać przeznaczenie”, gdzie w każdym po kolei z nich główni bohaterowie próbują je oszukać, przy czym nigdy im nie wychodzi i giną. Serio? Kim musi być osoba, która idzie na piątą część do kina? Czego ona się spodziewa po filmie balansującym na poziomie głupoty i głupoty maksymalnej? A jednak. Ktoś się na to nabiera, że tym razem może będzie inaczej. Całe to zjawisko nabierania ludzi przez ponad dekadę na ten sam numer znajduje niebezpieczne odzwierciedlenie w naszych rozgrywkach. Mecz na szczycie. Mecz o Mistrza. Będą leciały iskry, krew, pot i łzy. Emocjonalny rollercoaster, zawały serca na trybunach. I co? I Tytus Pawlak znowu nie oszukał przeznaczenia. Trzecią edycję z rzędu nie oszukał. Znowu Piotr Słodzinka wygrał. Znowu 7:6. Tytus oczywiście znowu spróbuje oszukać przeznaczenie w kolejnej części. Na wiosnę. Przyjdźcie pooglądać. Hehe.

poolPróby ucieczki nie zdały się na nic. Ani Tytus Pawlak, ani Piotr Słodzinka nie pozwolili sobie odebrać szansy na mecz o wszystko, choć nie bez szans na mistrzostwo Ligi Poola pozostał trzeci faworyt – Bartłomiej Kuśnierz, który musi liczyć na łut szczęścia i odpowiednią konfigurację porażek swoich kolegów.

poolllPeleton się rozjeżdża. Stawka się przerzedziła. Potworzyły się grupy ścigających się między sobą. Na tyle kolarscy maruderzy, na czele cudowne dzieci dwóch pedałów cykliści wyraźnie lepsi od innych. To jest moment wyścigów kolarskich, gdzie zaczyna się dziać coś ciekawego. Ktoś wrzuca piąty bieg i zaczyna uciekać.

poolZaledwie sześć spośród dziesięciu zaplanowanych spotkań na tę kolejkę odbyło się w miniony weekend. Jednak swój ciężar gatunkowy miały i chociaż o przewrocie w tabeli ciężko tu mówić, to dwa rezultaty w pierwszej lidze i jeden w drugiej, spore znaczenie mieć będą prawdopodobnie do końca rozgrywek.

poolBilardowe satrapy mocno trzymają porządek w lidze. Przycinają każdego, kto choć pomyśli o wspięciu się na podium. Udało im się wytworzyć barierę psychologiczną, która pomaga im zachować przewagę nad resztą, podczas spotkań ligowych. Bukowski, Wieszczeczyński byli najbliżej zmiany tego ładu. W tej edycji również nie zanosi się na przełamanie reżimu. Pawlak, Słodzinka i Kuśnierz jako jedyna trójka niepokonanych już okupują pierwsze trzy miejsca. I to po trzeciej kolejce. I mieć nadzieję, że będzie inaczej do końca edycji, to jak mieć nadzieję, że piłkarski Puchar Narodów Afryki będzie kiedykolwiek profesjonalnie zorganizowanym turniejem.

poolRuszyła. Liga ze składem, który można nazwać jednym słowem: eksperyment. Niczym kandydatka-celebrytka SLD na prezydenta – zaskakujące, ale może się to komuś podobać. Póki co bez fajerwerków – lista partii z kija nadal pusta, także brak zwycięstw „do zera”. Jednak pierwsze zaskoczenia i nieoczekiwane zwroty akcji już za nami.

pollDo tej pory zwycięzcami Ligi Poola byli kolejno Marek Żuchowski w rozgrywkach inauguracyjnych, Tytus Pawlak wiosną i jesienią 2013 roku oraz Piotr Słodzinka zimą i wiosną 2014. Już teraz wiemy, że obrona tytułu i wyśrubowanie serii mistrzowskiej do 3 tytułów z rzędu są niemożliwe. Porażka 4:7 z Bartłomiejem Kuśnierzem ostatecznie przesądziła, że mistrz będzie musiał oddać koronę. Tylko komu?