ligapoolPowiało świeżością przez pierwszoligową tabelę. Padające wyniki co róż aplikują porażkę dotychczas niepokonanym. W tej chwili brakiem przegranego meczu pochwalić może się jedynie urzędujący Mistrz Ligi, czyli Piotr Słodzinka oraz rewelacja początkowego etapu gier – Damian Wieszczeczyński. Jeśli chodzi o niezwyciężonych – to by było tyle. W drugiej lidze każdy już musiał przynajmniej raz uznać wyższość przeciwnika.

logopoolJedni podeszli do tego z nieufnością jak do obietnic polityków w przeddzień wyborów. Inni pokazali żyłkę hazardzisty i stratega, próbując odnaleźć się nowej rzeczywistości i ugrać w niej więcej zanim się wszyscy połapią – ot niczym w czasach transformacji ustrojowej wczesnych lat ‘90. Pierwsza kolejka Ligi Pool Bilarda 12ft z nową odmianą gry za nami. Przywitanie z „dziesiątką” zawodnicy będą różnie wspominać.

ligapoolPiąta edycja Ligi Pool Bilarda jest pierwszą odsłoną z tak istotną nowością. Na wiosnę zrezygnowaliśmy z prowadzenia rozgrywek w najpopularniejszej odmianie 8 bil i zdecydowaliśmy się na zmianę. Po środowiskowych konsultacjach oraz w oparciu o autorytarne „widzimisię” organizatorów (na szczęście wszystko było zbieżne) padło na grę „dziesiątkę”. Jesienią oczywiście wracamy do „ósemki”. Tymczasem w wiosennej edycji na linii startu stanęło 20 zawodników.

ligapool

No co to jest za gość, ten Kurek, ten Piotrek nieznośny taki! Ograł mistrza, ograł i wice mistrza, a w tabeli z 6 punktami daleko od strefy podium, bo wtopił już 4 z 7 spotkań. Ja nic nie rozumiem, jak taki solidny zawodnik może nie liczyć się w walce o podium w naszej lidze?

ligapoolTo już ten etap rozgrywek, gdzie o kilku zawodnikach możemy powiedzieć, że zrobili wszystkim niespodziankę i wskoczyli na wyższy poziom swojej gry. Nie jest to co prawda to sensacja znikąd pokroju złota Zbigniewa Bródki, nawet zachowując umiar przeskalowania. Z drugiej strony jest to powiew świeżości i żywy dowód na to jak może zmieniać się układ sił czy to w pierwszej czy drugiej klasie gier.

ligapulPierwsza liga ociera się już o półmetek rozgrywek a drugoligowcy dopiero kończą się rozpędzać. W zeszły weekend rozegrano czwartą kolejkę Ligi Pool Bilarda. Skostniały układ najwyższej klasy gier zaczyna wyraźnie pękać. W poczekalni poniżej następuje przebiegunowanie sił.

liga poolaWychodzi na to, że walka z globalnym ociepleniem jest teraz tak samo modna jak buty od Prady, garnitur od Armaniego czy torba od Louisa Vuittona. Do takiego wniosku mógł dojść każdy kto w miniony weekend próbował dostać się do klubu na swój mecz, gdyż każdemu po drodze towarzyszyły poślizgi stopami czy kołami, przekładające się następnie w poślizgi czasowe. No ale cóż – jak to mówi klasyk: „Sorry, taki mamy klimat”.

pooTo już rok istnienia młodszej siostry Ligi Snookera. Liga Pool Bilarda rozkręciła się na dobre i zaczęła już żyć na stałe swoim własnym życiem. W edycji zimowej zagra niemal identyczna ilość zawodników jak jesienią. Tytułu broni Tytus Pawlak. Wszystko po staremu, ale jest też jedna istotna zmiana.

ligapool27 października 2013 roku o godzinie 13:30 rozpoczęło się spotkanie, które jak później się okazało, zaważyło na ostatecznej klasyfikacji w Lidze Poola. Tamtego dnia Bartek Kuśnierz przegrał niespodziewanie 3:7 z Piotrem Kurkiem. Gdyby nie przegrał, to dzisiaj Tytus Pawlak nie cieszyłby się z obrony tytułu. A tak, zaczynamy liczyć serię zdobytych tytułów z rzędu.

ligapoolRozegrano 44 z 45 gier w pierwszej lidze a my nadal nie znamy nazwiska Mistrza Ligi. Wiemy kto spada, ale nie wiemy kto awansuje. Wiemy, kto próbuje obronić się w meczu barażowym, choć nie wiadomo jeszcze przed kim. Za nami ciekawy weekend, obfitujący w emocjonujące zdarzenia typu „ucieczka spod topora”, czy też w momenty kluczowego przełamania.

ligapoolEmocje do samego końca będą towarzyszyć rozgrywkom pierwszoligowym – za nami nominalnie przedostatnia runda w tej klasie gier. Najprawdopodobniej do ostatniego meczu będziemy czekać na rozstrzygnięcie kto z trójki Słodzinka/Pawlak/Kuśnierz zostanie Mistrzem Ligi. Rywalizacja w drugiej lidze potrwa trochę dłużej i oparta jest na innym mechanizmie – pretendenci do awansu próbują równać do Krzysztofa Kubackiego, który w każdym kolejnym „meczu na szczycie”, podejmując kolejnego aktualnego wicelidera, udowadnia danemu delikwentowi, że nie jest on wart oglądania jego pleców.

ligapoolW ostatni weekend grano mało bilami ponumerowanymi od 1 do 15. Rozegrano w sumie tylko 6 spotkań, czyli teoretycznie, na pierwszy rzut oka działo się niewiele. Nikt się nie spodziewał bilardowych emocji, hiszpańskiej inkwizycji czy monumentalnego powrotu w meczu Rogodzińskiego.

ligapula„Ja jestem sędzia uczciwy. Zapłacili za 3:0, będzie 3:0” – mawiał Laguna w „Piłkarskim Pokerze” Janusza Zaorskiego. Gdyby arbitrzy prowadzili mecze Ligi Pool Bilarda w miniony weekend, podejrzewać by ich można o podobną uczciwość, gdyż wyniki jakie padały były tak logiczne jak postawa sycylijskich mafiosów z reguły bardzo religijnych i wspieranych przez Kościół, dla których to akty kryminalne, takie jak pobicie czy napad są bardziej moralne od nagich aktów w kolorowym pisemku. Ale do rzeczy. Po kolei:

poolBufetowej w Warszawie nie odwołali. Reprezentacja po raz n-ty przegrała mecz o wszystko. Rząd ciągle chce od nas pieniędzy – tym razem wzięli sobie nasze pieniądze z OFE. Jak nie przez maraton, to przez rozgrzebaną teatralkę w tym mieście nie idzie się poruszać. Lista faktów, które niektórych dobijają i które chciałoby się zmienić, nieustannie się powiększa, a w ostatni weekend rozszerzyła się też na Ligę Pool Bilarda. Blisko połowa zawodników wciąż przegrywa, czekając na swoje pierwsze zwycięstwo. Niewiele mniej bilardzistów czeka na potknięcia swoich konkurentów w walce o szczyty, co oczywiście nie następuje.

poologoZa każdym razem jak wznawiamy rozgrywki po letniej przerwie to cieszy mi się pysk. Pierwszy raz mam okazję to napisać do pool-bilardzistów, więc dodatkowo wkleję Wam bonus, żebyście wiedzieli jak bardzo mi się cieszy.