Filmowcy stale narzekają na brak dobrych scenariuszy. Nie od dziś wiadomo, że najlepsze scenariusze pisze samo życie. W ligowej rzeczywistości mieliśmy nieoczekiwane zwroty akcji, mecze-thrillery, sceny batalistyczne (zarówno boje z przeciwnikiem jak i wewnętrzna walka) oraz przekraczanie ostatecznych granic. W trzeciej kolejce Ligi Snookera doszło do tylu arcyciekawych zdarzeń, że z nawiązką wystarczyło by ich na połowę edycji.

Poprzednia edycja Ligi Snookera nie przyniosła zbyt wiele radości organizatorom i zawodnikom pod względem uzyskiwanych brejków. Puchary za najwyższe, w porównaniu do poprzednich edycji, zostały rozdane za rekordowo niską zdobycz punktową - brejk 22. Ostatecznie motywacja rabatów od przyszłego wpisowego do kolejnej edycji ligi za uzyskiwane brejki była niedostateczna. Stąd decyzja o podniesieniu bonifikat.

W minioną kolejkę znów przekonaliśmy się, że na napiętych nerwach przeciwnika, łatwo jest ugrać frejma, a nawet mecz. Poirytowanie ma oczywiście różne oblicza - od nadmiernie pocących się dłoni po próby wytrzymałościowe na zginanie drewna. O dziwo, ci obdarzeni największą dawką temperamentu tym razem potrafili opanować nerwy i odnieśli cenne zwycięstwa.

Pierwsza kolejka gier w Lidze Snookera 12ft dla wielu już jest odległą historią – z wielu powodów. Jedni chcą o niej zapomnieć, gdyż był to dla nich falstart, blamaż, czy potknięcie bardzo utrudniające walkę o wyznaczone cele, drudzy – traktują to jedynie jako wykonane zadanie z szerzej zakrojonego planu wygrania swojej ligi, lub zamiaru utrzymania się w danej klasie rozgrywek i patrzą z optymizmem w dal na kolejne rundy gier.

Łapanie oddechu w przerwie między kolejnymi edycjami Ligi 12ft trwało krótko. Apetyt na snookera wydaje się jednak jeszcze większy, niż parę miesięcy temu, bowiem odnotowaliśmy rekordową liczbę zgłoszeń. Udział potwierdziło 40 (słownie: czterdzieści) osób i jest to najlepszy wynik w historii tych rozgrywek.

...czyli podsumowanie Edycji Jesiennej Ligi Snookera.
Była to trzecia odsłona rozgrywek, jakie zapoczątkowaliśmy dokładnie rok temu. Jak zwykle emocjonująca, momentami wręcz zaskakująca, ale przede wszystkim scalająca całą snookerową poznańską brać, z czego jak zwykle najbardziej się cieszymy. Ziarno, które zakopaliśmy na Ul.Za Bramką, zaczyna kiełkować i przynosić plony. W klubie zawiązały się nowe przyjaźnie, pary sparingowe miksują się bez końca, mnożą się wspólne wypady na turnieje PORS, a nasze miasto coraz wyraźniej akcentuje swoją obecność na snookerowej mapie Polski. A to wszystko dzięki niepowtarzalnej aurze zielonych stołów.

Od kilku dni trwają zapisy do kolejnej edycji naszej Ligi Snookera. Wypracowania na przestrzenie poprzednich edycji forma rozgrywek, wydaje się już być ostatecznie okrzepłą, więc w zimowej edycji będziemy toczyć rozgrywki w identycznej formie jak w poprzedniej. Przewidujemy trzy klasy rozgrywek a i regulamin pozostaje ten sam. Zapisy trwają do wtorku 20 stycznia a pierwsze gry odbędą się w weekend 24-25 stycznia.
 
 
Kolejna edycja mija. Rozgrywki pierwszej i drugiej ligi trzymały w napięciu do samego końca. Trzecia liga gra nadal a niektórzy zawodnicy w niej mają jeszcze nawet trzy spotkania do zagrania. Trofeum za pierwsze miejsce w lidze, do swojej bardzo ubogiej kolekcji pucharów, dołoży Marcin Jamroziak. Zbyt dobrzy na drugą ligę są Piotr Słodzinka i Marek Leichert – którzy awansowali do wyższej klasy rozgrywek.

Kolejna edycja ligi powoli dobiega końca. Jest to pierwsza edycja, w której mamy trzy klasy rozgrywkowe. Jasne jest również to, że w kolejnych edycjach może zaistnieć sytuacja, że zawodnicy występujący w pierwszej czy drugiej lidze nie zgłoszą się do rozgrywek, więc należy jasno uregulować kwestię przesunięcia innego zawodnika do ligi wyższej na puste miejsce. Przyjęliśmy na wzór zasady z profesjonalnych lig krajowych, więc do regulaminu ligi dodaliśmy punkt 4.7 i wyglądają on następująco:

Patrzę i nie wierzę co widzę. Za chwilę "przekręcą" mi licznik do punktacji. No ale się nie odzywam i przecieram oczy... Zaraz zaraz - wszystko po kolei. Zacznijmy może sprawozdanie z ostatniej kolejki ligowej tradycyjnie od pierwszej ligi a nie od drugiej (tak - zgadza się DRUGIEJ!), gdzie to historyczne wydarzenie miało miejsce. A ostatnia kolejka spotkań, niczym twarz dojrzewającego młodzieńca, zaowocowała wysypką ciekawych wyników. Padło dużo odpowiedzi, ale na te najważniejsze pytania będziemy musieli poczekać do ostatniej kolejki.

Z pewnością z ostatnie wyczyny juniorów, zaledwie 13-to letnich - Cyrusa Sidora i Karola Szuba-Jabłońskiego, napawają optymizmem. Oto w naszym klubie zaczynają swoje kariery snookerzystów dwaj utalentowani zawodnicy. Pierwszy z nich po słabym początku pokazał lwi pazur i w ostatnich czterech meczach zdobył 6 punktów, drugi z kompletem zwycięstw pewnie zasiada na fotelu lidera w swoich rozgrywkach.

Jedni chcą tego uniknąć, inni mają na to nadzieję. Są i tacy, którzy nawet nie zaprzątają sobie tym głowy, gdyż wychodzą z założenia, że ta sprawa ich w ogóle nie dotyczy. Póki co nie wiadomo kto będzie w nich grał, ale na pewno już wiadomo kiedy one się odbędą - baraże. Termin pojedynków pomiędzy broniącymi się przed spadkiem pierwszoligowcami a drugoligowcami z ambicjami do awansu wyznaczono na weekend 20-21 grudnia 2008. Baraże pomiędzy zawodnikami z drugiej a trzeciej ligi zostaną natomiast rozegrane 3-4 stycznia 2009.

Ligowa rzeczywistość płynie szybciej niż woda z kranu – 4 kolejka już za nami. Prawie w każdej klasie rozgrywek zawody są wyrównane – prawie, gdyż jedynie w drugiej lidze lider Piotr Słodzinka zdecydowanie dystansuje rywali. Oprócz niego w całych rozgrywkach jednak jest dość sporo osób bez porażki. Ale o wszystkim po kolei…

Po pierwszej kolejce ligowej można by powiedzieć jedno - będzie ciekawie tej jesieni. W miniony weekend skry leciały spod białej bili, a powietrze zdawało się momentami gęstnięć do konsystencji smoły. W 1. Lidze aż trzy bardzo zacięte pojedynki zakończyły się wynikami 2:1, w 2. żadnych kompromisów - same 2:0, w 3. debiutanci pokazują pazury. Ale, rozłóżmy to wszystko na części składowe...

Aby w jesienno-zimowej atmosferze rozgrzać nieco klimat rozgrywek w Lidze Snookera, postanowiliśmy wprowadzić dodatkowy element zabawy - i co tu dużo mówić - drobnej motywacji finansowej. Po przeczytaniu tej wiadomości każdy zawodnik, który będzie w trakcie budowania brejka i osiągnie już poziom np. 15 punktów powinien zaatakować kolejną bilę, gdyż może dać mu to wymierne korzyści materialne. Od 2 kolejki w Lidze Snookera wprowadzamy nagrody za zdobycie brejka dwudziesto- i trzydziestopunktowego.