Turnieje Noworoczne, oba, bo rozgrywamy zarówno w pool bilard jak i w snookera, są dla nas preludium przed zimowymi edycjami ligowymi. Korzystamy z przerwy świąteczno-noworocznej i w pierwszy weekend stycznia aplikujemy naszym stęsknionym klubowiczom możliwie największą dawkę emocji.

 

Turniej noworoczny - snooker

Drabinka
Turniej noworoczny - 9 bil

Drabinka
 
Grupy

LISTA BREJKÓW

PARTIE Z KIJA

 

Cykl SummerTime 2017 przeszedł do historii. Cykl, który cieszył się rekordową popularnością na przestrzeni siedmiu lat jego istnienia. W snookerowych zmaganiach wzięło udział w sumie aż 79 snookerzystów i snookerzystek. W miniony weekend rozegrano ostatni turniej letnich rozgrywek – snookerowy Finał SummerTime. Do gry w tych zawodach była uprawniona pierwsza szesnastka rankingu, ale w wyniku nieobecności niektórych zawodników, w Finale zagrał zawodnik z szóstego miejsca listy rezerwowej, czyli z 22. miejsca klasyfikacji SummerTime. Kilku zawodników nie mogło zagrać z powodu odbywających się w tym samym czasie zawodów snookerowych TOP16 czy kolejki ekstraklasy bilardowej.

DRABINKA

LISTA BREJKÓW

Życie w Poznaniu wraca do szarej rzeczywistości. Kończy się okres urlopowo-wakacyjny, studenty się zjeżdżają, na wieczorne piwo nad Wartą powoli się robi za zimno. W 12ft również dobijamy do finiszu letnich rozgrywek. Minionej niedzieli piękną klamrą spięliśmy poolbilardowe rozgrywki ostatnich trzech miesięcy – rozegraliśmy Finał SummerTime. Przewidziany był dla najlepszej szesnastki rankingu letniego. Życie jednak zweryfikowało plany organizatorów, gdyż odwagę na pokazanie swych umiejętności w tym elitarnym gronie znalazło tylko 13 zawodników. Reszta psychicznie nie udźwignęła presji związanej z koniecznością pojawienia się na zawodach.

DRABINKA

LISTA PARTII Z KIJA

Algorytm handicapowy, wymyślony przez Wampira (a informuję czyjego był autorstwa bynajmniej nie po to, aby było można mu podrzucić zawieszone na mnie psy), poszedł w ruch drugi raz w historii naszych turniejów letnich. W zeszłym roku turniej okazał się bardzo fajnym eventem, który wygenerował wiele, nadspodziewanie ciekawych, pojedynków. Nie inaczej było i tym razem. Liczba potyczek, kiedy to ktoś dzierżąc w dłoni mizerną procę mógł stanąć naprzeciw uzbrojonego w wyrzutnię rakiet klubowego bossa, mogła usatysfakcjonować najbardziej zagorzałych sadystów obserwujących z lubością powtarzające się spektakle o jednym tytule: “jak to się ten mocarz męczy”.

DRABINKA

Wczesnym rankiem, w niedzielę, wykonałem próby dźwiękowe na dwóch komputerach ustawionych przy stołach snookerowych. Z ulgą stwierdziłem, że oba brzmią dostatecznie głośno, aby nikt nie miał wątpliwości, że cenne 20 sekund przeznaczonych na strzał właśnie dobiega końca. Równo o 9:00 rozpoczęliśmy grać.
Osiem grup po trzech zawodników, 30-to minutowe mecze i walka o dwa miejsca premiowane awansem. Przez 13 godzin bez przerwy, nie wliczając skromnych, parominutowych pauz przeznaczonych na zmianę sędziego i rywalizujących par miało wystarczyć na wyłonienie zwycięzcy turnieju ShootOut. Siódmy raz z rzędu, nieprzerwanie od 2011 roku mamy okazję jako jedyni w Polsce wyłaniać snookerowego “demona prędkości”. Jak co roku jestem ciekaw, czy teza, iż ShootOut jest odmianą nie dla tych co szybko wbijają ale dla tych co szybko myślą, będzie miała przełożenie na poziom klubowy.

GRUPY
DRABINKA
LISTA BREJKÓW

 

GRUPY
DRABINKA

LISTA PARTII Z KIJA

 

GRUPY
DRABINKA

 

Niewtajemniczona osoba z zewnątrz, przy pierwszym zetknięciu się z nazwami drużyn, które startowały w miniony weekend w Team Grand Prix najprawdopodobniej pomyślałaby, że biorący w nim udział są pacjentami ośrodka dla umysłowo chorych, ze szczególnymi zaburzeniami osobowości. Sam byłem świadkiem, jak niczego nieświadomy gość naszego klubu głośno skomentował - „Nie szukaj drogi, znajdziesz ją w sercu? To pewnie jakiś ksiądz wymyślał.” I o ile nie ma żadnych zastrzeżeń co do tego, czy duchowny może grać w snooker, o tyle taka interpretacja tej nazwy daleka jest od prawdy. Może po przeczytaniu tego artykułu zrozumie, żeby nie oceniać książki po okładce?

GRUPY
DRABINKA

LISTA BREJKÓW

 

Terra Incognita. W niedzielę wkroczyliśmy na ląd nieznany. Teoria to jedno – ale zastosowanie jej w praktyce to drugie. Dopiero na żywo zaczęliśmy tworzyć zręby czegoś, co można nazwać taktyką. Dopiero przy stołach można było zweryfikować, czy nasze założenia dotyczące ryzyka, oceny sytuacji, czy umiejętność adaptacji do gry przeciwnika były prawidłowe i jakie dawały efekty. Bilardowi podróżnicy Cyklu SummerTime dotarli na jeden z ostatnich nieokrytych lądów na mapie bilardowych sportów – odmianę 14/1.