Wakacyjne popierdółki przechodzą do lamusa. Zabawowe kulanie. Batalie z przymrużeniem oka. Tak czasami wyglądały „zmagania” podczas letnich rozgrywek. Era letniego, lekkiego grania się skończyła. Rozpoczęła się era jesiennego wyciskania potów, rywalizacji na krawędzi zdrowych zmysłów, grania pod wielką presją niczym przy rozbrajaniu bomby atomowej na 10 sekund przed detonacją. Zaczyna się. W weekend startują Liga Snookera 12ft i Liga Pool Bilarda 12ft. Będą iskry, łzy, krew, pot, zgrzytanie zębów, lament, środki uspokajające wydawane na receptę, czysta nienawiść w pierwotnej formie. Ahhhh…. ….aż się nie możemy doczekać.

 

 

ligpol

 

Liga Pool Bilarda frekwencyjnie została skrojona jak od linijki. Identyczna liczba bilardzistów co w zeszłej edycji jest podzielona na dziesięcioosobową ligę pierwszą i dziesięcioosobową ligę drugą. Z szumnych zapowiedzi licznej grupy zawodników zastanawiających się nad dołączeniem do Ligi, podobnie jak z obietnic wyborczych polityków – nic konkretnego nie wynikło. Rysująca się mgliście gdzieś w zimowej edycji trzecia liga w Lidze Pool Bilarda nadal pozostaje na etapie ciekawych, aczkolwiek niemożliwych do zrealizowania przedsięwzięć, niczym projekty Elona Muska.

Pierwsza liga stanęła na linii startowej w składzie z jedną, jedyną niespodzianką. Do jesiennej edycji nie dołączył brązowy medalista z rozgrywek wiosennych – Mateusz Gajewski. Dzięki temu do drugiej ligi nie spadł Maciej Górny. Tytułu broni dominator, zdobywca siedmiu tytułów Mistrza Ligi – Tytus Pawlak.

W drugiej lidze mamy sporo nowych twarzy. Ponad połowa zawodników nie grała w ostatniej edycji wiosennej. Po jednej edycji przerwy do gry wraca Bolesław Krzeszkiewicz. Wśród tej piątki jest także dwóch etatowych snookerzystów, chcących spróbować swoich sił na nowej niwie – rozdzieleni bracia syjamscy Tomasz Sobczak i Przemysław Tic. Na tej samej zasadzie dołącza do Ligi Maciej Szulczewski. On z kolei ma za sobą doświadczenia z tego lata w bilardowym Cyklu SummerTime. Tam mu szło dosłownie w kratkę. Raz finał w jednym turnieju, w innym nie wyhodził z grupy. Trudno zatem wyrokować jak mu się powiedzie. Mamy również dwóch absolutnych debiutantów w Lidze, którzy nie zagrali w 12ft póki co ani jednego meczu. Z tego powodu nie możemy nic konkretnego napisać o poziomie gry zarówno Stanisława Ćwika i Jacka Chlebio. Ligowa rzeczywistość ich zweryfikuje.

Modusy meczów nie zmieniły się. W pierwszej lidze gramy do siedmiu zwycięskich partii (BO13) a w drugiej do pięciu (BO9). Oczywiście gramy w odmianę 8 bil. Bilardowe rozgrywki ligowe zarówno w pierwszej jak i w drugiej klasie gier kończą się na początku grudnia. Na weekend 9-10 grudnia przewidziane są mecze barażowe o awans do pierwszej ligi.

 

lignso

 

Edycja jesienna Ligi Snookera 12ft już jest rekordowa przynajmniej w jednym zakresie. Frekwencyjny sukces z jesieni 2014, który wynosił 57 zawodników został pobity. Tej jesieni mamy ich 58, a mówiąc szczegółowiej 57 zawodników i 1 zawodniczkę. Wiąże się z tym jeszcze większa liczba meczów do rozegrania w każdej rundzie. Z tego powodu uruchamiamy dodatkowy termin w rezerwacjach – 22:00 w sobotę. Będzie on fizycznie widniał w rezerwacjach od drugiej kolejki, jednak na ten weekend jest również aktywny i można go śmiało zajmować.

Jak co jesień, w pierwszej lidze mamy nietypową liczbę zawodników – 11. Rokrocznie dzieje się tak za sprawą dołączenia do najwyższej klasy gier zawodnika najwyżej sklasyfikowanego w Rankingu SummerTime. Dwaj pierwsi zawodnicy z tej listy już grają w pierwszej lidze. Kolejny z nich – Krystian Ćwikła, opuszcza na dłuższy czas stolicę Wielkopolski. Prawo dołączenia do najlepszych przeszło na zawodnika z czwartej pozycji, który to z tego prawa skorzystał. Marcin Karłyk awansował w zeszłej edycji z czwartej do trzeciej ligi, a skończyło się na tym, że jesienią zagra w pierwszej. To się nazywa progres w umiejętnościach przez lato!

Z tytułu ponadprogramowej liczby zawodników w pierwszej lidze, jak co jesień z każdej klasy gier spada bezpośrednio nie dwóch a trzech ostatnich zawodników a tradycyjnie dwaj zawodnicy ponad tą strefą będą się bronić przed spadkiem w meczach barażowych. W kwestii awansów nic się nie zmieniło – dwaj najwyżej sklasyfikowani zawodnicy awansują bezpośrednio klasę wyżej a snookerzyści z miejsc 3-4 będą grać o awans w barażach.

 

  1 LIGA 2 LIGA 3 LIGA 4 LIGA
Modus meczowy Trzy frejmy Do dwóch wygranych
(BO3)
Do dwóch wygranych
(BO3). Trzeci frejm na 6 czerwonych.
Dwa frejmy
Ilość chybień 3 2 1 0
Punkty za wygraną 3 - za 3:0 3 - za 2:0 3 - za 2:0 3
2 - za 2:1 2 - za 2:1 2 - za 2:1
Punkty za remis n.d. n.d. n.d. 1
Punkty za przegraną 1 - za 1:2 0 0 0
0 - za 0:3
Punkty za walkower -1 -1 -1 -1

 

W 4 lidze ostatecznie zagra 27 zawodników podzielonych na trzy 9-cioosobowe grupy A B i C. Co jest arcyciekawe – większość, bo 16 czwartoligowców nie grała w poprzedniej edycji Ligi Snookera 12ft. Dziewięciu z nich to powroty po krótszym (Ciemniecki, Jackowski, Strugała), bądź dłuższym rozbracie z Ligą (Kubasiewicz, Szwejk, Kurczewski).

Siedmiu z nich to klasyczni debiutanci. Tylko dla Huberta Manejkowskiego i Jacka Mierzejewskiego to będą premierowe rozgrywki. Pozostałych mogliśmy oglądać w turniejach letnich. Hubert szlifuje umiejętności snookerowe od pół roku w 12ft regularnie trenując i przyszedł czas, by te umiejętności sprawdzić w boju. Jacek jest stałym bywalcem przy dwunastostopowym stole, choć ostatnio gdzieś przez ponad rok zapadł się pod ziemię. Zobaczymy czy powrót będzie z impetem. Ponadto po raz pierwszy w Lidze zagrają bracia Bartkowiakowie, którzy romansują z rozgrywkami w klubie od dłuższego czasu (SummerTime, Puchar Ligi, Turniej Noworoczny). W końcu postanowili dołączyć do flagowych rozgrywek 12ft. Po Szczecinie, Głogowie, Wągrowcu przyszedł czas na Kalisz. Przedstawiciel tamtego środowiska, Grzegorz Sroka na tyle wciągnął się w atmosferę klubową podczas turniejów letnich, że dołączył do jesiennej edycji Ligi Snookera. Z kolei zaciąg lwówecki poszerza swoje wpływy w Poznaniu. Po trójce zawodników z Trick Shot Club z Lwówka (Karłyk, Bąbelek, Ratajczak), do zmagań ligowych dołącza Marcin Szofer. Ostatnim absolutnym nowicjuszem jest Paweł Gajda, co do którego debiutu w Lidze spodziewaliśmy się już dawno temu. Paweł trenuje w klubie ponad dwa lata, jednak do regularnej rywalizacji mu się nie śpieszyło. Aż do teraz.

Rozgrywki w tej klasie gier będą się składać z dwóch etapów. Pierwsza, główna faza, to rozgrywki w każdej z trzech grup na zasadzie "każdy z każdym". Zawodnicy rozegrają po 8 spotkań. W drugiej fazie, która nastąpi w grudniu, zawodnicy zostaną na nowo podzieleni na 9 grup. Zwycięzcy grup A, B, C zagrają między sobą w grupie grającej o miejsca 1-3 w ostatecznej klasyfikacji czwartej ligi. Wiceliderzy z grup A, B, C zagrają między sobą o pozycje 4-6 w końcowej klasyfikacji. Snookerzyści z miejsc 3 trzech początkowych grup grają o miejsca 7-9, zawodnicy z miejsc 4 grają o miejsca 10-12 w drugiej fazie itp. Druga faza to dodatkowe dwa mecze dla każdego zawodnika.

 

     GRUPA A         GRUPA B         GRUPA C      w etapie drugim grają o miejsca w końcowej czwartoligowej klasyfikacji:
1   Zawodnik   1   Zawodnik   1   Zawodnik  ⇒ 1-3
2   Zawodnik   2   Zawodnik   2   Zawodnik  ⇒ 4-6
3   Zawodnik   3   Zawodnik   3   Zawodnik  ⇒ 7-9
4   Zawodnik   4   Zawodnik   4   Zawodnik  ⇒ 10-12
5   Zawodnik   5   Zawodnik   5   Zawodnik  ⇒ 13-15
6   Zawodnik   6   Zawodnik   6   Zawodnik  ⇒ 16-18
7   Zawodnik   7   Zawodnik   7   Zawodnik  ⇒ 19-21
8   Zawodnik 8   Zawodnik 8   Zawodnik  ⇒ 22-24
9   Zawodnik 9   Zawodnik 9   Zawodnik  ⇒ 25-27

 

Poszczególne klasy Ligi Snookera będą kończyć na początku grudnia, bądź już w okresie świąteczno-noworocznym. Kto sobie sprawi prezent pod choinkę w postaci pucharu? Zobaczymy.

Widzimy się wszyscy w weekend. Zaczynamy!