W ciągu 6. kolejki nie odnotowaliśmy wyników, które spowodowałyby znaczące roszady w klasyfikacji. Bohaterów nie było, ale z pewnością zawodnikiem tygodnia został Piotr Ptaszyński, który przerwał złą passę i wygrał dwa mecze.


To właśnie 4 punkty w nich zdobyte pozwoliły mu wspiąć się na 3. pozycję. Z kolei jeden z jego oponentów - Maciej Szulczewski, z kolei dwukrotnie musiał poznać gorzki smak porażki. Co lepsze, niepowodzenie w meczu z Ptaszyńskim powetował sobie w ten sposób Robert Łuczkowski. Dla Roberta to było pierwsze zwycięstwo w tej edycji i pozwala mu ono zachować cień szansy na wydostanie się z pozycji spadkowej. Najwidoczniej zaczyna zwiększać tempo, bo w meczy z Ptaszyńskim przegrał dopiero w deciderze.
Poza tym wśród niebieskich porażki doznali Szymon Grewling i Przemek Tic. Obaj z Maciejem Górnym, który krok po kroku przybliża się do decydującego o tytule starcia. Przed nim trzy trudne mecze: z Jamroziakiem, Borowczykiem i obrońcą tytułu - Tytusem Pawlakiem. Trzy zwycięstwa jednak mogą nie starczyć Maciejowi, bowiem ma na koncie porażkę a Tytus jedno zwycięstwo bez straty partii, co w finalnym rozrachunku robi sporą różnicę.
W 2 Lidze tylko trzy spotkania, ale odbyły się zaledwie dwa i to w tej samej parze. Najpierw Łukasz Bartkowiak rozegrał mecz z Tomkiem Steczyszynem i wygrał go 5:4, a zaraz potem Tomek Steczyszyn rozegrał mecz rewanżowy z Łukaszem Bartkowiakiem i przegrał go 1:5. Mecz Łukasza Kwiatkowskiego z Przemkiem Przybylakiem został oddany walkowerem przez tego pierwszego.
Łukasz po 7 meczach prowadzi przed Przemkiem Przybylakiem. Prawdopodobnie między nimi rozegra się sprawa 1. miejsca, a zagrają ze sobą dwa pojedynki w najbliższą niedzielę.