Od poniedziałku 14 stycznia, Piotr Ptaszyński rozegrał aż cztery spotkania. Z hukiem i przytupem pierwsze trzy, przeciwnicy zdołali mu wyrwać jedynie cztery partie. Ostatni mecz z tej serii rozegrał 10 dni później, w czwartek 24. stycznia. Przeciwnikiem był Mistrz…

...a Mistrza trzeba bić. Nic z tego. Piotr poległ 2:7 i od tej pory samotnym liderem został Łukasz Bartkowiak. On w meczu z Ptaszyńskim przedłużył serię zwycięstw do 4, bo wcześniej udało mu się wygrać 7:2 z Krzysztofem Kwiecińskim oraz “do boba” z Tomkiem Grygierem i na dobitkę 7:2 z Markiem Kaczorem. Wygląda na to, że klaruje nam się sprawa podium w tej edycji, bo bez porażki pozostał jedynie Jamroziak, którego stać na podjęcie walki z Łukaszem, ale czy na przejście Ligi bez wpadek też? Zobaczymy. W 2 Lidze odbył się tylko jeden mecz, gdzie Michał Bartkowiak pokonał Piotra Berę.