Ostatnie pięć spotkań Piotra Ptaszyńskiego i dorobek 10 punktów, to całkiem niezły bilans w przedwczesnym finiszu ligowym. Tak tak, Piotr zagrał już wszystkie pojedynki. Dwa lutowe mecze wygrane do zera, dwa ze stratą partii i tylko jedna porażka, to bilans, który ostatecznie daje niemal pewne miejsce na podium na koniec rozgrywek. Póki jednak walka trwa, a Jamroziak z Bartkowiakiem nie przegrali spotkania, to perspektywa medalowa przybiera kolor brązowy.

Oczywiście pojedynek Bartkowiaka z Jamroziakiem jest wisienką na torcie rozgrywek i rozegrany zostanie dopiero w ostatniej kolejce. Niemniej trzymajmy kciuki, żeby była to gra o mistrzostwo, a żaden z nich nie zaliczy wpadki lub co gorsza dwóch wpadek w pozostałych spotkaniach.
A pokrzyżować im plany może chociażby Krzysztof Borowczyk, który w lutym zagrał tylko raz z Markiem Kaczorem. Odniósł zwycięstwo, ale mimo to do trzeciego w tabeli Jamroziaka ma aż 8 punktów straty. To jednak nie wszystko, bo ma o dwa mecze więcej, więc jeśli zacznie wygrywać i do samiusieńkiego końca nie przestanie to wygra Ligę. Nic prostszego.
W bezpiecznej strefie wydaje się być Szymon Grewling. Co prawda uległ Bartkowiakowi, ale udało mu się wygrać z Tomaszem Grygierem i Krzysztofem Kwiecińskim. Z 6. punktami może spokojnie czekać na kolejne mecze swoich rywali, ale nie oznacza to, że w ostatnich dwóch może sobie odpuścić - aby zająć bezpieczną pozycję musi najprawdopodobniej je wygrać. Na szczęście najtrudniejsze mecze ma już za sobą.
Dół 1 Ligi okupuje Marek Kaczor. To jego pierwsza edycja wśród najlepszych, więc nic dziwnego, że idzie ciężko. Jest jednak wyraźna poprawa, bo mecz ostatni mecz - przeciwko Grewlingowi, był zdecydowanie najlepszym w jego wykonaniu.

W 2 Lidze wszystko wskazuje na to, że walka o drugie miejsce premiowane awansem rozstrzygnie się pomiędzy Michałem Bartkowiakiem a Maciejem Górnym. Teoretycznie Maciej jest na straconej pozycji, bo na koncie ma aż trzy porażki a Michał tylko jedną, ale dwie z nich zaliczył z Piotrem Dulatem. Jeśli Michał ulegnie Piotrowi to mecz Bartkowiak-Górny może być potyczką o awans.
Dulat zachowuje status niepokonanego, ale w lutym nie rozegrał jeszcze żadnego spotkania.
Sporo grał natomiast Krzysztof Wieloch. 2. lutego rozegrał najlepsze spotkanie przeciwko Piotrowi Berze, ale niestety w decydującej rozgrywce uległ i ciągle na swoje pierwsze zwycięstwo musi poczekać. Piotrek, dzięki dwóm punktom ma jeszcze szanse na baraż, ale tylko ten trudniejszy. Matematycznie jest szansa na 3. miejsce, ale liczba splotów okoliczności, które musiałyby się ułożyć pod Piotra jest dość duża.