pulRozgrywki nabierają tempa. Co ciekawe w pierwszej lidze mamy zupełnie inne symptomy tego niż w drugiej. W ekstraklasie na kolejnych wirażach wypadają kolejni uczestnicy wyścigu przez co szczyt tabeli coraz bardziej odjeżdża. W drugiej lidze natomiast ostatni stwierdzili, że muszą wziąć się do roboty, by czołówka im za bardzo nie uciekła.

pulJeszcze dobrze nie zdążyliśmy wejść w rozgrywki a już pierwszy niespodziewany wynik zagościł w tabeli. Debiutujący w 1 Lidze Marek Leichert porządził i po zwycięstwie nad Bartłomiejem Kuśnierzem usiadł sobie cichutko na fotelu lidera. Pojawia się zatem realna szansa, że wiosenne rozgrywki nie będą kolejnym podziałem podium między Kuśnierza, Słodzinkę a Pawlaka.

pulNiedawna czterdziestomilionowa kumulacja jako wygrana w totolotku? Tak. To zdecydowanie może przygnieść człowieka. Ale fakt, że się pod kimś ugną nogi może być spowodowany wieloma przeróżnymi czynnikami: odgwizdany karny w 90 minucie przeciwko ulubionej drużynie, nagłe zdjęcie z anteny naszego kultowego serialu, ujawnienie nowych stenogramów, czy moment, w którym zabraknie alkoholu na popijawie. W tej edycji dorzucamy do tego kolejne zjawisko: wbita przez przeciwnika dziewiątka z rozbicia. W decydującej ostatniej partii. Boli.

poolZaczynamy już ósmą edycję Ligi Pool Bilarda 12ft. Nie przeszkadza to nam, by nadal próbować nowych rzeczy. Tej wiosny po raz pierwszy zagramy dla odmiany w 9-bil. Powinno być szybciej, ciekawiej i bardziej nieprzewidywalnie. Tyle, że to teoria. Jak będzie? Zobaczymy już w najbliższy weekend.

ligpolJest taka seria filmów powstających od 2000 roku o wątpliwej wartości intelektualnej, skierowanej do grona odbiorców stanowiących dla mnie nie lada zagadkę. No bo jak można nakręcić pięć części filmu „Oszukać przeznaczenie”, gdzie w każdym po kolei z nich główni bohaterowie próbują je oszukać, przy czym nigdy im nie wychodzi i giną. Serio? Kim musi być osoba, która idzie na piątą część do kina? Czego ona się spodziewa po filmie balansującym na poziomie głupoty i głupoty maksymalnej? A jednak. Ktoś się na to nabiera, że tym razem może będzie inaczej. Całe to zjawisko nabierania ludzi przez ponad dekadę na ten sam numer znajduje niebezpieczne odzwierciedlenie w naszych rozgrywkach. Mecz na szczycie. Mecz o Mistrza. Będą leciały iskry, krew, pot i łzy. Emocjonalny rollercoaster, zawały serca na trybunach. I co? I Tytus Pawlak znowu nie oszukał przeznaczenia. Trzecią edycję z rzędu nie oszukał. Znowu Piotr Słodzinka wygrał. Znowu 7:6. Tytus oczywiście znowu spróbuje oszukać przeznaczenie w kolejnej części. Na wiosnę. Przyjdźcie pooglądać. Hehe.

poolPróby ucieczki nie zdały się na nic. Ani Tytus Pawlak, ani Piotr Słodzinka nie pozwolili sobie odebrać szansy na mecz o wszystko, choć nie bez szans na mistrzostwo Ligi Poola pozostał trzeci faworyt – Bartłomiej Kuśnierz, który musi liczyć na łut szczęścia i odpowiednią konfigurację porażek swoich kolegów.

poolllPeleton się rozjeżdża. Stawka się przerzedziła. Potworzyły się grupy ścigających się między sobą. Na tyle kolarscy maruderzy, na czele cudowne dzieci dwóch pedałów cykliści wyraźnie lepsi od innych. To jest moment wyścigów kolarskich, gdzie zaczyna się dziać coś ciekawego. Ktoś wrzuca piąty bieg i zaczyna uciekać.

poolZaledwie sześć spośród dziesięciu zaplanowanych spotkań na tę kolejkę odbyło się w miniony weekend. Jednak swój ciężar gatunkowy miały i chociaż o przewrocie w tabeli ciężko tu mówić, to dwa rezultaty w pierwszej lidze i jeden w drugiej, spore znaczenie mieć będą prawdopodobnie do końca rozgrywek.

poolBilardowe satrapy mocno trzymają porządek w lidze. Przycinają każdego, kto choć pomyśli o wspięciu się na podium. Udało im się wytworzyć barierę psychologiczną, która pomaga im zachować przewagę nad resztą, podczas spotkań ligowych. Bukowski, Wieszczeczyński byli najbliżej zmiany tego ładu. W tej edycji również nie zanosi się na przełamanie reżimu. Pawlak, Słodzinka i Kuśnierz jako jedyna trójka niepokonanych już okupują pierwsze trzy miejsca. I to po trzeciej kolejce. I mieć nadzieję, że będzie inaczej do końca edycji, to jak mieć nadzieję, że piłkarski Puchar Narodów Afryki będzie kiedykolwiek profesjonalnie zorganizowanym turniejem.

poolRuszyła. Liga ze składem, który można nazwać jednym słowem: eksperyment. Niczym kandydatka-celebrytka SLD na prezydenta – zaskakujące, ale może się to komuś podobać. Póki co bez fajerwerków – lista partii z kija nadal pusta, także brak zwycięstw „do zera”. Jednak pierwsze zaskoczenia i nieoczekiwane zwroty akcji już za nami.

pollDo tej pory zwycięzcami Ligi Poola byli kolejno Marek Żuchowski w rozgrywkach inauguracyjnych, Tytus Pawlak wiosną i jesienią 2013 roku oraz Piotr Słodzinka zimą i wiosną 2014. Już teraz wiemy, że obrona tytułu i wyśrubowanie serii mistrzowskiej do 3 tytułów z rzędu są niemożliwe. Porażka 4:7 z Bartłomiejem Kuśnierzem ostatecznie przesądziła, że mistrz będzie musiał oddać koronę. Tylko komu?

pollPo raz kolejny doświadczamy tej uniwersalnej prawdy, która mówi, że Liga jest poniekąd karykaturą, poniekąd miniaturą, czy też przerysowaniem otaczającej nas rzeczywistości. Zawirowanie z liczeniem? Nie wiadomo kto wygrał kto przegrał? Ktoś zwyciężył a potem okazuje się, że jednak nie? Przerachowanie wszystkiego na nowo? To hasła ostatniego tygodnia w Lidze Poll Pool Bilarda. Ale spokojnie. Trzymamy rękę na pulsie lepiej niż Państwowa Komisja Wyborcza.

poolYin i yang, awers i rewers, dwa światy, dwa bieguny. Tak wygląda dzisiaj nasza Liga Pool Bilarda i jej dwa oblicza – pierwszoligowe i drugoligowe. W wyższej klasie gier grają ostro i nie biorą jeńców. Ostracyzm dotyka coraz większej ilości zawodników, którzy co róż przegrywają swoje mecze 0:7. Podział na „starą gwardię” i osoby publicznie napiętnowane jako kandydaci do spadku zaczyna być coraz bardziej zauważalny. W drugiej lidze natomiast panuje zgoła odmienny klimat. Tu króluje zasada „każdy każdemu”. Mowa oczywiście o procederze dostarczania punktów. Póki co jako jedyny z tej reguły wyłamuje się Emil Mądry, który jako jedyny nie zafundował swojemu przeciwnikowi punktów za zwycięstwo.

ligapool

Barłomiej Kuśnierz liderem 1 Ligi Poola. Po 4 kolejkach i 4 zwycięstwie zrównał się punktami z Damianem Wieszczeczyńskim, który jako jedyny z czołówki nie pozostawia złudzeń zawodnikom zajmującym odległe miejsca w tabeli wygrywając z nimi do zera. Damian przegrał jednak z Kuśnierzem na początku rozgrywek i dlatego musi zadowolić się drugim miejscem.

ligapoolPlucha za oknem przełożyła się na animusz rozpoczynających zmagania ligowe zawodników. Od samego początku mecze z danej kolejki są w większości przekładane na kolejny weekend. Pierwszoligowcy zmobilizowani są niczym Polacy głosujący w wyborach do Parlamentu Europejskiego, czyli szczątkowo. W drugiej lidze bilardowcy dostarczają nam może i mniej jednostronnych spotkań, ale jedna partia z kija na całą Ligę po dwóch kolejkach raczej zwięźle odzwierciedla jesienną chandrę w szeregach zawodników.