Na początku, jak zwykle z resztą, dość niemrawo ruszają się pierwszoligowcy. Siłą rzeczy na spisie ostatnich spotkań dominuje kolor żółty, bo tło najliczniejszej z lig, czwartej, właśnie ma takowy.


Udaną inaugurację rozgrywek zaliczył Jarek Strugała z Głogowa. Powrócił do gry i mimo remisu w pierwszym spotkaniu ograł później Hańczaka i Wielińskiego. 7 punktów w 3 spotkaniach to całkiem nieźle! Podobny bilans na koncie odnotował debiutant - Bartek Donke (Polkowice). Nic w tym dziwnego, przyjechał z Jarkiem jednym samochodem i zapewne tak się umówili. Remis z Wojtkiem Ptakiem a potem dwa zwycięstwa z Tedą i Trurlem. Co za sobota dla Dolnego Śląska! Obaj przyjezdni prowadzą tabelach swoich grup.
W pozostałych spotkaniach głównie remisowo. Podział punktów nastąpił w konfrontacjach: Błaszczyk-Rusin, Trurl-Teda, Błaszczak-Jachimowski, Jackowski-Ciemniecki. Mieliśmy jednak jeszcze dwa wyniki 2:0 - Jarek Chełminiak pokonał Darię Reńską i Wojtek Ptak pokonał Sławka Ciemnieckiego.
Dość intensywnie grali trzecioligowcy. Dwa zwycięstwa Wawrzyniaka nie dziwią nikogo, wszak jest murowanym kandydatem do niezakłóconego potknięciami powrotu na łono ekstraklasy. Poza tym ważne triumfy odnotowali Kasiński nad Kozickim i Lennonem oraz Grewling nad Adamczakiem.
W 2 Lidze tylko dwa spotkania. Tradycji stało się zadość i źle rozgrywki otworzył Pan Deckert za sprawą Rafała Zimniaka. W drugim pojedynku Krzysztof Błaszczak musiał uznać wyższość Piotra Gazdy.
W niebieskiej tabeli nadrabianie zaległości z 1. kolejki. Dwukrotnie do stołu podchodził Tytus Pawlak i dwukrotnie wygrywał. Jego przeciwnikom, Dzbanuszkowi i Śniegowskiemu, udało się ugrać tylko jedną partię. Dwukrotnie także w szranki stawał Tomasz Leśniak - nieco mniej skutecznie, bo chociaż dwa razy wygrał to jednak przeciwnicy - Śniegu i Słodki, urwali mu dwie partie do spółki. Tomek dorzucił zatem 4 punkty do dolnośląskiego worka…
Bilans zacny: 2 remisy, 6 zwycięstw. Nie przyjeżdżajcie tu więcej! ;)