No w końcu! Nareszcie! To jest ten czas, kiedy nastąpiła zmiana i bić będziemy chcieli kogoś innego niż Wiktor Doberschuetz, bo przypomnę, że tym razem w roli obrońcy tytułu staje Tytus Pawlak. To jego potknięciami będziemy się sycić, to on będzie na świeczniku i powolutku jak topiący się wosk będzie zsuwać się w dół. Oby nie w takim tempie jak Wiktor, bo czekać ponad dwa lata na zmianę lidera to nuuuuda…

Zacząć jednak powinienem od tego, że udział bierze 48 zawodników, a wśród nich parę znanych twarzy powracających do rozgrywek, paru debiutantów i wciąż płeć piękna, choć w nieco okrojonym składzie. Z pool bilardu, nie tyle przeskok co rozszerzenie, zrobił Krzysztof Borowczyk, który rozpocznie rozgrywki w Grupie A 4 Ligi. Dołączyli do nas także Jakub Wachowski i Grzegorz Tomczak, powrócili po długim niebycie Mariusz Kukułka i Michał Bułatowicz - reprezentanci Pomorza Zachodniego oraz nasz rodzimy Dawid Żakowski.
Niestety w tej edycji nie zagra Maciej Śniegu Śniegowski, który odpoczynek zapowiadał od dłuższego czasu. Odstawić snookera w wydaniu klubowym postanowiła również Kinga Pietrzak, która skupiać się będzie na krajowej Conori 1 Lidze Snookera. Mamy jednakże grających w tychże rozgrywkach reprezentantów, bądź co bądź drugiej szesnastki w kraju, w naszych szeregach. Zagrają wśród nas Marcin Karłyk, Filip Ratajczak i Grzegorz Sroka.
Jak już wspomniałem, tytuł w edycji zimowej wywalczył Tytus Pawlak przerywając tym samym serię kolejnych siedmiu triumfów Doberschuetza. Z pewnością wpłynie to na atrakcyjność gier w 1 Lidze, a jeśli dorzucimy jeszcze osobę Wicemistrza Łukasza Bartkowiaka, to wiosenne rozgrywki zaczną nam się jawić jako najciekawsze od paru lat.
Zresztą, Łukasz regularnie punktując w meczu przeciwko Grzegorzowi Sroce, już w pierwszym pojedynku zaznaczył, że zaliczany być musi do grona faworytów. Zagrał błyskotliwie, wbijając w trzecim frejmie brejka 45 punktów - to życiówka, ale… No właśnie, ale jedną partię oddał przeciwnikowi i to jest już pierwszy punkt, którego będzie brakować na finiszu. Wiemy jak to bywa bolesne na koniec rozgrywek, jednakże boleć będzie bardziej obecnego Mistrza, który również dał sobie wyrwać punkcik Sroce. I to jak! Przewaga w drugim frejmie dawała komfort Tytusowi, bo przeciwnik potrzebował już dwóch snookerów. I już witał się z gąską, już był w ogródku, kiedy te dwa snookery się postawiły i odmieniły losy tej partii. W trzeciej odsłonie Grzegorz odwdzięczył się Tytusowi pudłując łatwą niebieską i choć jeszcze nastąpiła przepychanka na ostatnich trzech bilach, to 2 punkty w z tego meczu wyniósł Tytus.
Łukasz Bartkowiak rozegrał jeszcze jeden pojedynek w czasie 1 kolejki. Również wygrał 2:1 a tym razem partię wykradł mu Marcin Dzbanuszek.
W 2 Lidze z impetem otworzyli rozgrywki najbardziej doświadczeni. Po 3 punkty zainkasowali Pan Paweł Deckert i Sebastian Wawrzyniak obijając kolejno byłych pierwszoligowców - Filipa Ratajczaka i Tomasza Bystrzyńskiego. 3 punkty na koncie również ma Tomek Kasiński, ale w jego wypadku to wynik po dwóch pojedynkach. W meczu otwarcia rozgrywek przegrał z Rafałem Zimniakiem, ale zaraz potem ograł Krzysztofa Błaszczaka. Najbardziej zaciętym pojedynkiem w tej klasie rozgrywek był mecz pomiędzy Piotrem Gazdą a Miłoszem Kaczmarkiem. Wygrał ten drugi.

Trzecioligowcy zaczęli ospale. Robert Jachimowski, beniaminek w zielonej tabeli, ograł Michała Kozickiego 2:0.  W drugim meczu John Lennon równie skutecznie zaprezentował się w pojedynku z Tomkiem Sobczakiem.

4 Liga, jak zwykle najliczniejsza, a więc najgęściej reprezentowana na liście rozegranych spotkań. Padły aż cztery remisy w dziesięciu pojedynkach, a co szczególnie radosne w jednym z nich swój pierwszy punkt na wiosnę zainkasowała Daria Reńska. Punktami podzieliła się ze Stanisławem Jackowskim. Równie mili dla siebie byli Grzegorze Tomczak z Jarkiem Chełminiakiem, Marcin Mansell Blachowski z Wojtkiem Ptakiem oraz Marcin Trurl z Pawłem Stacherzakem. Co godne podkreślenia - Stacherzak pierwszy raz przekroczył barierę 20 punktów w jednym podejściu wbijając swoją życiówkę w wysokości 23 oczek, dorzucił do tego jeszcze 11 w pierwszym frejmie.
Pojedynki pozostałe rozstrzygały się raczej w sposób zdecydowany na korzyść ostatecznych zwycięzców, chociaż Daria Reńska mogła zakończyć weekend z 2 punktami na koncie, ale zaciętego pierwszego frejma wygrał jednak Michał Błaszczyk. Oprócz remisu w pierwszym pojedynku zwycięstwo odnotował Trurl grając przeciwko Dawidowi Żakowskiem. W tym meczu padła trzecia, tym razem ligowa życiówka w wysokości 22 punktów w wykonaniu wielkiego Konstruktora. Zwycięstwa w 4 Lidze odnieśli także Jakub Wachowski, Paweł Błaszczak i Jakub Wieliński.

Następna kolejka odbędzie się w 27 i 28 kwietnia, po Świętach Wielkanocnych. Życzymy Wam wszystkim wiele radości, tym którzy chcą się obżerać lekkostrawności i niskokaloryczności, tym którzy będą się pasjonować Mistrzostwami Świata w Snookerze wielu mocnych wrażeń (wypatrujcie na trybunach naszych, bo będą w liczbie trzech), a wszystkim gremialnie udanego świątecznego czasu!

PS Jeśli kogoś z życiówką pominąłem, to możecie rzucić we mnie wielkanocnym jajem na twardo ;)