Długo wyczekiwana pierwsza edycja po letniej przerwie Ligi Snookera – JESIEŃ 2011 za chwilę rusza. Z końcem wtorku zamknęliśmy zapisy z wynikiem takim samym jak zeszłej edycji – 45. nazwisk na liście startowej. Dużo nowych zawodników, eksperymentalne składy wyższych lig – to wszystko nam przynosi ostania w tym roku odsłona Ligi.

 

Najbardziej zauważalny jest brak Wiktora Doberschuetza. Grający przez wszystkie edycje od czasu powstania Ligi, jej aktualny Mistrz nie wziął niestety w obecnej udziału. Stanęły mu na przeszkodzie obowiązki zawodowe, które na złość najbardziej zajmują mu weekendy. Cóż – czekamy na powrót.

A że czekać warto, pokazali nam Piotr Słodzinka, Hubert Miężalski i Dawid Sobczak. Czas, kiedy to ostatnią trójkę widziano ostatni raz przy stole, jest mierzony już w latach. Piotr ostatnie ligowe punkty zaliczał ponad rok temu w edycji Wiosna 2010. Hubert zapadł się pod ziemię jedną edycję wcześniej – Zimą 2010. Dawid natomiast swoją ostatnią edycję rozpoczynał równe trzy lata temu – była to trzecia odsłona Ligi, edycja Jesień 2008. Czwartym powracającym jest Damian Burzyński, srogo zaprawiony w trzecioligowych bojach. Czy jedna edycja przerwy wpłynie pozytywnie na jego wyniki? No taki był niby zamiar odpuszczenia jednej odsłony Ligi…

Do tej czwórki farbowanych debiutantów dołącza piątka nowicjuszy czystej krwi. Do grupy A w trzeciej lidze wraz ze wspomnianym Sobczakiem trafia Tytus Pawlak. Tytus pokazał swoje umiejętności latem w jubileuszowym piątym turnieju 12ft Cup, gdzie rozpoczynając od pierwszej rundy, uległ dopiero w 1/8 finału, czyli w swoim czwartym spotkaniu. Wówczas jego pogromcą okazał się Krzysztof Górniak z Lichenia Starego, który… …zadebiutuje w Lidze w grupie C. Krzysztofa jednak nie będziemy widzieć co tydzień w Poznaniu – będzie rozgrywał swoje mecze co 2-3 tygodnie, dojeżdżając na nie ponad 120 km ze swojego miejsca zamieszkania. Czy w grupie C ktoś się nie przestraszy jego 56-punktowego brejka treningowego i postawi mu skuteczny opór? Jeśli ktoś chce wiedzieć jak to zrobić, powinien spytać o to Mateusza Bartusia, który utarł nosa Krzyśkowi w finale SummerTime. Wśród „absolute beginners” mamy jeszcze Jakuba Chojnackiego, Marcelego Fokta oraz Sławomira Ciemnieckiego. Cała trójka w mniejszym lub większym stopniu przykłada się do treningów snookerowych, więc ich twarze baaaardzo stałym klubowiczom powinny być już znane.

Ligi wyższe stanowią nie lada zagadkę. W pierwszej lidze poziom mocno się spłaszczył i pewnie tabela w trakcie rozgrywek będzie przypominać klasyfikację T-Mobile Ekstraklasy, gdzie nikt nie będzie zdecydowanie w górze tabeli a także każdy będzie miał szansę skutecznego odbicia się od dna pierwszoligowego rankingu.

Druga liga przeszła generalny remont. 70% zawodników w porównaniu do zeszłej edycji to nowe twarze. Tylko Marcin Dzbanuszek, Paweł Deckert i Tomasz Apolinarski ostali się w tej rewolucji. Przewidywanie co tu się może wydarzyć nie różniło by się w gruncie rzeczy od szamańskich tańców, czy staropolskich wiejskich guseł.

W weekend rusza pierwsza kolejka. Spotkanie umawiane są do końca czwartku. Zapraszamy!