snookW tytułowym stylu powitał wszystkich ligowców aktualnie urzędujący Mistrz Ligi Karol Szuba Jabłoński. Podczas sobotniego poranka, ze snującą się ambientową plejlistą Jóna Hallura Haraldssona w tle, świeży i wypoczęci ligowcy powracali ochoczo do starć w rozpoczynającej się właśnie edycji zimowej Ligi Snookera. Swój mecz z Marcinem Smorawskim rozpoczął również Karol – widziany ostatnio przy stole snookerowym… …podczas ostatniego meczu poprzedniej edycji. Zresztą – na marginesie - przy innych okazjach, jak tylko w Lidze „Szubka” przy dwunastostopowym stole raczej nie zobaczymy. Pierwszy frejm to brejki 41 i 23. Niby sporo, ale okazało się, że to była delikatna macanka i jedynie kalibrowanie celownika. Druga partia – BACH: 79. Karol znokautował Marcina niczym Centralny Bank Szwajcarii polskich frankowych kredytobiorców.

Cały mecz wygrał Szuba-Jabłoński 3:0, co zaskoczeniem raczej nie jest. Zwłaszcza, że Marcin Smorawski powinien nominalnie w tej edycji zagrać w drugiej lidze, ale dzięki wycofaniu się z rozgrywek Szymona Dudy, utrzymał się on w ekstraklasie. Co ciekawe – najwyższy brejk zeszłej edycji wbił również Karol, również Smorawskiemu, również w drugim frejmie ich meczu. Przypadek? Nie sądzę. Pewnie tak.

Brejk 79, to najwyższe osiągnięcie w historii 22 edycji Ligi Snookera 12ft. Co ciekawe – nie jest to najwyższy brejk wbity w oficjalnych zawodach w naszym klubie. Przy okazji takiego osiągnięcia warto rzucić okiem w zestawienie największych oficjalnych brejków w 12ft.

stefan 81 51        
Adam Stafanów Mistrzostwa Polski U16 2010
Mistrzostwa Polski U16 2010        
karol 79 61 53 53 53 51
Karol Szuba-Jabłoński 
Liga Snookera ZIM 2015
Finał SummerTime 2014 Finał SummerTime 2014 Finał SummerTime 2011 Liga Snookera WIO 2010 Liga Snookera JES 2014
walter 66 53 50      
Jacek Walter
Otwarte Mistrzostwa Wlkp. 2013
Otwarte Mistrzostwa Wlkp. 2011 Otwarte Mistrzostwa Wlkp. 2013      
zacek 65 55 53      
Bartłomiej Zacniewski
Otwarte Mistrzostwa Wlkp. 2011
Otwarte Mistrzostwa Wlkp. 2010 Otwarte Mistrzostwa Wlkp. 2011      
wiktor 61          
Wiktor Doberschuetz
Liga Snookera WIO 2009          
jewta 59          
Rafał Jewtuch
Otwarte Mistrzostwa Wlkp. 2014
         
beri 58          
Bartłomiej Kuśnierz
Liga Snookera ZIM 2013
         
rogo 50          
Paweł Rogoza
Otwarte Mistrzostwa Wlkp. 2014
         

 

Wydawać by się mogło zatem, że kwestia najwyższego brejka w edycji zimowej Ligi Snookera 12ft jest rozstrzygnięta. Podobno jednak Wiktor „challenge accepted” Doberschuetz nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Cóż – miejmy nadzieję – że je zobaczymy.

Co w pozostałych meczach w pierwszej lidze? Pierwsze mecze zarysowują tabelę na podobną kanwę jak końcowa kolejność poprzedniej edycji. Jamroziak ze Smorawskim solidarnie przegrali już dwa mecze i nieśmiale wysuwają swoje kandydatury na walczących o utrzymanie. Na drugim biegunie jest wraz z Szuba-Jabłońskim jest Maciej Undrych. Tylko ta dwójka zaliczyła póki co wygrane bez straty frejma, choć Maciej zrobił to w zgoła odmiennym stylu.

Druga liga nieco zaspała. Odbyły się jedynie trzy mecze. Najciekawszym z nich było spotkanie spadkowicza z pierwszej Bartłomieja Kuśnierza z awansującym z trzeciej ligi Tomkiem Kasińskim. Było to spotkanie o kilku twarzach z fortuną przeskakującą między zawodnikami jak niecierpliwy kierowca zmieniający co chwilę pasy ruchu. Raz pięćdziesiątkilka punktów to było za mało raz wystarczało by pokonać we frejmie, grającego w kratkę Kuśnierza. Partia decydująca należała jednak bezdyskusyjnie do Bartka. U Tomka z kolei mogliśmy zaobserwować klasyczne zblokowanie o rozmiarach, których  zapewne już nie zobaczymy tej edycji. Wynik to 70:5.

Trzecia liga jak od linijki – rozegrano pełną pierwszą kolejkę i żadnego meczu na górkę. W pięciu spotkaniach mieliśmy tylko jedno, które zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem. Fryderyk Bukowski dwukrotnie pokonał identycznym stosunkiem punktowym (54:21) Mateusza Rusina. Pozostali gracze ważyli swoje losy w decydujących partiach.

Najbardziej zacięcie i nerwowo było w spotkaniu Przemka Semika z Tomaszem Bystrzyńskim. Zacięcie – bo decydująca partia kończyła się dogrywką. Nerwowo – bo stres u zawodników przełożył się na małe wartości punktowe w tym frejmie. Ostatecznie o jedną czarną okazał się lepszy Semik.

W czwartej lidze zaczniemy od kiepskich wieści. Dość depresyjny debiut zaliczył Piotr Bera, który spóźnił się na swoje spotkanie. Był kilka minut od kary meczu w tym spotkaniu, ale skończyło się jedynie na oddanym walkowerem pierwszym frejmie Januszowi Wojtkowiakowi. Prawdopodobnie ten scenariusz był przyczyną porażki w drugiej partii. Brak koncentracji i dobrego wejścia w mecz spowodował przegraną Piotra w drugiej odsłonie aż 13:50. To zwycięstwo przy remisie w drugim meczu tej grupy i przełożonych innych spotkaniach, póki co daje Wojtkowiakowi fotel lidera grupy A.

W grupie B mieliśmy chyba największą niespodziankę czwartoligowych rozgrywek. Debiutujący w Lidze Snookera bilardzista Piotr Kurek, po ciężkich jak wizyta u dentysty bojach, pokonał faworyta grupy, doświadczonego Macieja Śniegowskiego. Zapoczątkowany przez Kurka łańcuszek szczęścia pociągnął Śniegowski do kolejnego meczu. W spotkaniu z Tomkiem Wojtkowiakiem odbił sobie porażkę i tym razem to on był górą. Wojtkowiak, jako kolejne ogniwo w łańcuszku, po porażce w pierwszy meczu, w spotkaniu z Darkiem Paprocki odwrócił kartę. Tym razem to on zwyciężył 2:0. Tym sposobem w grupie B póki co nie odnotowano żadnych remisów.

W grupie C bez niespodzianek. Faworyci zwyciężają. Spośród nich najlepiej wbijał Aleksander Kowalski, więc to właśnie dzięki brejkom znajduje się on na miejscu pierwszym, pomimo że Piotr Gazda i Łukasz Jamroziak mają tyle samo punktów. Remis w meczu Daniela Kozy z Karolem Tyszerem jest jednym z niewielu rozstrzygnięć, które nie wiadomo jak w ogóle oceniać. Czy spodziewany wynik? Czy niespodzianka? – zależy od punktu spojrzenia.