Drugi raz z rzędu. Cztery razy na ostatnich pięć. W sumie już osiem razy. Wiktor zdobywa tytuł Mistrza Ligi Snookera 12ft. Rzadko która edycja jest tak zdominowana przez jednego zawodnika. Wiktor przegrał tylko dwa frejmy na rozegranych 27. Oczywiście nie przegrał żadnego spotkania. Wszystko to przyozdobił pozycją lidera na liście brejków, z kosmicznym jak na ligowe warunki podejściem na 70 punktów. Dominacja.

 

wiktor
Wiktor Doberschuetz

To był pochód od zwycięstwa do zwycięstwa. Przez całą edycje zakłócony tylko dwoma drobnymi niuansami. Raz Wiktor oddał frejma Marcinowi Jamroziakowi, a w ostatnim swoim meczu uraczył partią Tytusa Pawlaka.

1 msc. 2 msc. 3 msc.
1. Wiktor Doberschuetz 8 5 2
2. Karol Szuba-Jabłoński 5 2 1
3. Marcin Jamroziak 3 4 6
4. Maciej Undrych 3 1 2
5. Marcin Gdula 2 1 0
6. Szymon Duda 2 0 1
7. Bartłomiej Kuśnierz 1 2 1
8. Sebastian Wawrzyniak 1 2 1
9. Paweł Flantowicz 1 1 1
10. Tomasz Lewandowski 1 0 2
11. Krzysztof Górniak 1 0 0
12. Filip Siudziński 0 5 2
13. Piotr Słodzinka 0 2 3
14. Marek Żuchowski 0 2 2
15. Jakub Czernicki 0 1 0
16. Tytus Pawlak 0 0 2
17. Piotr Wojciechowski 0 0 1
Przemysław Poźniak 0 0 1

Partia, która narobiła niezłe zamieszanie na dole tabeli, ale o tym później. Wiktor zwyciężył po raz ósmy w Lidze Snookera 12ft, umacniając się tym samym na czele klasyfikacji wszechczasów.

Drugie miejsce zajął Marcin Jamroziak, który nadrabiał zaległości meczowe w weekend, gdy rozgrywano ostatnią kolejkę pierwszej ligi. Punkt, który wcześniej urwał Doberschuetzowi, okazał się na wagę złota. Choć właściwie to srebra – dzięki temu został wicemistrzemi Ligi.

Brąz dla Pawła Flantowicza – zawodnika ze Szczecina, który jako jedyny przełamał hegemonię Wiktora w ostatnich pięciu edycjach. Paweł wygrał Ligę w edycji WIOSNA 2016. W tej odsłonie musiał aż trzykrotnie zaznać goryczy porażki.

Sceny dantejskie działy się w drugiej połowie tabeli. O ile wiadomo było, że Robert Jachimowski, z którego w trakcie rozgrywek uszło powietrze, będzie spadał do drugiej ligi. O ile wiadomo było dopiero po ostatnim meczu, że Olek Kowalski również spadnie z miejsca dziewiątego. O tyle czwórka zawodników powyżej zgotowała nam małe zamieszanie. Wszyscy oni zdobyli po 11 punktów. Co ciekawe – bezpośrednie starcia rozstrzygały jedynie kwestię Tytusa Pawlaka, który wypadał w nich najkorzystniej. Pozostała trójka została rozparcelowana po miejscach w tabeli według ostatniego czynnika z możliwych… …czyli według najwyższego brejka w tej edycji. Tutaj najgorzej wypadł Mikołaj Stęsik (22) oraz Miłosz Kaczmarek (24) i to oni byli zmuszeni do gier barażowych.

slodki
Piotr Słodzinka

Piotr Słodzinka znów w pierwszej lidze. Zdecydowanie wygrał drugoligowe zmagania, pozostawiając przeciwników daleko w tyle. Jedyna porażka z Maciejem Undrychem niczego tu nie zmieniła.

Rozgrywki na tym poziomie ligi trzymały w napięciu do samego końca. Różnice między ósmym a drugim miejscem były na tyle niewielkie, że większość zawodników drugoligowych do końca nie wiedziała czy broni się przed spadkiem czy bije się o awans. Z tego też powodu na trzecim miejscu ku swojemu zaskoczeniu zakończył rozgrywki Maciej Śniegowski. Punkt mniej i miejsce niżej uplasował się Paweł Deckert, ale tu zaskoczenia nie było. Można mówić raczej o wykonaniu planu „minimum”.

W tej edycji najbardziej nie wiodło się ligowemu dinozaurowi – Mateuszowi Rusinowi. Siedem przegranych spotkań na tyle podcięło mu skrzydła, że ostatnich dwóch już postanowił nie rozgrywać. Ze spadkiem do trzeciej ligi walczył do końca Marcin Dzbanuszek. Nieudanie. W meczu z Piotrem Gazdą, którego stawką było utrzymanie się w lidze kosztem przeciwnika – obronną ręką wyszedł Piotr. Wygrał z Marcinem 2:0. Tym samym Gazda zagwarantował sobie dodatkowy mecz ostatniej szansy – baraż z trzecioligowcem.

lajas
Marek Leichert

Marek Leichert i Mariusz Kukułka krótko zagrzali miejsca w trzeciej lidze. Po jednej edycji tam spędzonej wracają na wiosnę do zmagań drugoligowych. Marek bez większego wysiłku wygrał zmagania na tym poziomie rozgrywek. Odniósł tylko jedną porażkę – z głogowianinem Tomaszem Leśniakiem. Los by może inaczej się ułożył dla Tomka, gdyby nie skomplikował sobie sytuacji nie umawiając meczu z Andrzejem Jachniewiczem, przez co oddał walkowera i zanotował jeden minusowy punkt.

Walkower ten Jachniewiczowi dał szansę utrzymania się w trzeciej lidze. Dzięki temu ze strefy bezpośredniego spadku przesunął się do strefy baraży o utrzymanie. Swojego bytu trzecioligowego będzie również bronił Maciej Stęsik, który swoją przygodę w zielonej tabeli zaczął fatalnie, odnosząc w pierwszych pięciu grach pięć porażek. Udało mu się z dna tabeli jednak odbić.

A skoro mowa o dnie – zalegli na niej Jarosław Chełminiak i najmłodszy uczestnik rozgrywek - Dawid Jachimowski. Jarek walczył do końca, jednak trzy wygrane w tym wypadku o dziwo to było za mało, by załapać się na baraż. Dawid z kolei „zaraził się” przypadłością taty i tak jak on ostatnie mecze oddawał walkowerem.

tyszer
Karol Tyszer

Karol Tyszer mistrzem czwartej ligi. W pojedynku o prymat w najniższej klasie gier pokonał on Tomka Kasińskiego 2:1. Efekt tego jest taki, że obaj wracają do trzeciej ligi po jednej edycji spędzonej niżej. W meczach barażowych zagrają Szymon Grewling z Robertem Wójcikiem. Szansę na zajęcie miejsca Szymona miał Nikodem Jankowiak, ale w ostatnim meczu grupowym zremisował tylko z Wojciechem Ptakiem. Wójcik z Grewlingiem w starciu o trzecie miejsce w całej czwartej lidze o dziwo przegrał. Jest to niespodzianka, gdyż stawiano raczej na zawodnika z dużym pierwszoligowym doświadczeniem niż na jego przeciwnika, który nie wychylił jeszcze nosa poza czwartą ligę.

W finałowej kolejce czwartej ligi zwraca jeszcze osiągnięcie Wojtka Ptaka. Wygrał on spotkanie o miejsce 11. z Przemkiem Ticem 2:0. Ciekawostką jest drugi frejm, w którym zmiażdżył on przeciwnika prawie dobijając do wyniku stupunktowego. Głównie za sprawą solidnych brejków, w tym rzadko spotykanego podejścia w czwartej lidze na ponad dwadzieścia puntów (23).

Zdecydowana większość meczów barażowych już się odbyła. W przypadku boje o najwyższą klasę gier nie powiodło się pierwszoligowcom. Zawodnicy z drugiej ligi (Śniegowski i Deckert) dość łato poradzili sobie z mniej doświadczonymi kolegami i solidarnie wygrali 3:1.

W barażach o drugą ligę emocji było jeszcze mniej. Tomasz Bystrzyński oddał tylko pierwszego frejma Piotrowi Gaździe, by po kolejnych trzech gratulować sobie powrotu do drugiej ligi. Tomasz Leśniak w ogóle nie nawiązał walki z szalejącym Emilem Mądrym i gładko przegrał z nim 0:3

W meczach o trzecią ligę odbyło się póki co jedno spotkanie. Szymon Grewling poszedł za ciosem i po dobrym meczu z Robertem Wójcikiem, pokonał w barażu Andrzeja Jachniewicza. Wątpliwości nie było. 3:0

Z całej edycji zimowej Ligi zostało już tylko jedno spotkanie do rozegrania. Baraż o trzecią ligę między Maciejem Stęsikiem a Robertem Wójcikiem. Tymczasem zostały już otwarte zapisy do edycji WIOSNA 2017 Ligi Snookera 12ft oraz Ligi Pool Bilarda 12ft. Na edycję wiosenną przygotowano w bilardowej lidze promocje:

- każdy zawodnik zagra ZA DARMO w Lidze Pool Bilarda 12ft, jeśli sprowadzi do Ligi zawodnika, który nie grał w edycji zimowej
- każdy zawodnik, który zagra w obu ligach w tej edycji otrzyma zniżkę 25% na opłatę startową w Lidze Pool Bilarda

 

ligsno2 ligpool