37 punktów w breaku Macieja Undrycha i zwycięstwo nad dzisiejszym solenizantem (wszystkiego najlepszego dla niego i wszystkich imienników) Marcinem Jamroziakiem oraz „skromne” 2:1 z Sebastianem Wawrzyniakiem to w zasadzie zapewnienie sobie miejsca na podium. Od tej pory już tylko kataklizm i seria porażek może Maciejowi odebrać przyjemność wejścia w posiadanie kolejnego pucharu.

Pierwsza kolejka gier Ligi Snookera 12ft przeszła bez większych fajerwerków. Z drugą było już zupełnie inaczej. W miniony weekend zagrano ostatnie przełożone a zarazem najciekawsze mecze pierwszej rundy oraz mogliśmy zaobserwować kilka kluczowych pojedynków następnej kolejki.

Liga Snookera Jesień 2011 wystartowała. Nieco leniwie, na pół gwizdka, niczym napastnik w polskiej ekstraklasie, który jest niewidoczny przez większość spotkania. Ale widoczny to może sobie być rowerzysta jadący nocą po ulicy. Ważne żeby przychodziły efekty. Snookerowa karuzela zatem dopiero się rozkręca – grono ciekawych zawodników jeszcze nie zagrało a na miano szlagieru kolejki nie zasłużył sobie zbytnio żaden z rozegranych w ten weekend meczów.

Długo wyczekiwana pierwsza edycja po letniej przerwie Ligi Snookera – JESIEŃ 2011 za chwilę rusza. Z końcem wtorku zamknęliśmy zapisy z wynikiem takim samym jak zeszłej edycji – 45. nazwisk na liście startowej. Dużo nowych zawodników, eksperymentalne składy wyższych lig – to wszystko nam przynosi ostania w tym roku odsłona Ligi.

Świat pełen jest niezrozumiałych historii czy transakcji. Rosjanie praktycznie podarowali Amerykanom Alaskę, Indianie - wyspę Manhattan, Zagłoba, jak wiadomo, rozdawał Inflanty, pierwsza liga oddała bez walki mistrzowski tytuł Wiktorowi Doberschuetzowi, a Damian Tomaszewski fotel lidera Jarkowi Chełminiakowi… Choć ta ostatnia sytuacja aż tak czarno-biała nie jest, gdyż od Jarka wymagało ona jednak dużo zaangażowania i wykazania się odpornością nerwów całego pułku saperów.

3 Liga wchodzi w II Etap rozgrywek. Rozpoczyna się walka o awans i klasyfikację końcową. Jak doświadczyliśmy nieraz jest o co walczyć, bo oprócz rzeczy oczywistych czyli gry w wyższej klasie czy choćby barażu o taką możliwość nie bez znaczenia będzie jesienią klasyfikacja z XI Edycji.

Szósta kolejka gier zazwyczaj oznacza przedsmak emocji związanych z rozstrzygnięciami pierwszego etapu gier w trzeciej lidze, co będzie miało apogeum, ściślej mówiąc, za tydzień. Co ciekawe jednak – w pierwszej lidze już po szóstej kolejce praktycznie rozwiązuje nam się powoli kwestia Mistrza Ligi…

Temperatury za oknem zachęcają do spędzania czasu i uprawiania sportów na świeżym powietrzu. Wiosenna edycja Ligi Snookera wkracza jak co roku w okres, w którym niektórzy zapewne żałują, iż klub nie dysponuje stołem snookerowym w scenerii piwnego ogródka. W knajpianych czeluściach rozegrano w ostatni weekend czwartą kolejkę gier.

Polscy snookerzyści zawojowali Europę na zakończonych niedawno Mistrzostwach Drużynowych i U-21 na Malcie. Kacper Filipiak przywiózł do kraju młodzieżowy tytuł mistrzowski i w nagrodę w następnym sezonie zagra wśród 96. profesjonalistów, a drużyna reprezentacyjna wywalczyła srebrny medal i dzięki temu zobaczymy ją na Pucharze Świata, który odbędzie się latem tego roku w Tajlandii.

Niespodziewane walkowery, powtarzane frejmy, czterdziestopunktowe brejki, no i oczywiście sól finiszu rozgrywek, czyli baraże. Jeśli ktoś powie, że po tym jak już wyłoniono Mistrza Ligi i zwycięzcę drugiej klasy rozgrywek, końcówka edycji jest nudna, to tak jakby nazwał pułkownika Kadafiego przesympatycznym wujkiem. Te mniejsze i większe trzęsienia ziemi spowodowały, że końcowa kolejność w Lidze w niektórych miejscach zaskakuje…

Informujemy, że nastąpiła zmiana terminu rozgrywania baraży o awans do pierwszej ligi. Mecze te zostały przesunięte z najbliższego weekendu, na ostatni termin edycji ZIMA 2011 (tj. 26-27 marca), czyli na ten sam okres, gdy będą rozgrywane baraże o awans do drugiej ligi.

Tegoroczna edycja zimowa Ligi Snookera okazała się gorąca, jak mało która dotychczas. Ósma runda gier przyniosła rzeczywistość, która jeszcze dwa tygodnie temu byłaby odbierana jako majaki narkomana po złotym strzale. Wiele osób obserwujących Ligę zapewne po ostatniej kolejce wypowiedziało słynne wakacyjne zaklęcie wypowiadane w biurach podróży: „jeszcze z czymś takim się nie spotkałem”. Ale do rzeczy – po pierwsze… …a właściwie to po raz trzeci – Wiktor Doberschuetz!

Szósta i siódma kolejka Ligi Snookera 12ft za nami. Decydujące rozstrzygnięcia zapadły w trzeciej lidze. W pierwszej natomiast – póki co bardzo mało wiadomo. Druga liga tradycyjnie prezentuje sytuację, w której zażarta walka o niemal każdą pozycję będzie trwała do samego końca edycji.

 

Czarny to był weekend dla Tomka Apolinarskiego. Zagrał dwa mecze i oba przegrał. Chciałoby się powiedzieć, że standardowo w tej edycji trzeci frejm przesądzał o niepowodzeniu Tomka - najpierw w sobotnie popołudnie o punkty zawalczył Mateusz Bartuś a później Robert Wójcik.

Cztery rundy gier za nami. Teoretycznie jeszcze (jak to było w trywialnej piosence) „wszystko się może zdarzyć”, ale spoglądając na ligę poprzez pryzmat wcześniejszych edycji, co bardziej wytrawni obserwatorzy dostrzegą, że pewne kwestie w tej odsłonie już pozostaną niezmienne.