snoPrzy nowym systemie rozgrywania spotkań, a zarazem punktacji, w 1 Lidze, każdy frejm będzie miał nie lada znaczenie na koniec rozgrywek. Nie wystarczy wygrywać, trzeba wygrywać w trzech partiach, aby myśleć o końcowym tryumfie. A tymczasem uznawany za murowanego faworyta Karol Szuba-Jabłoński daje sobie regularnie wyrywać frejmy i mimo zdemolowania Mistrza Wiosny traci punkt do Wiktora Doberschuetza po rozegraniu 4 spotkań.

snoDla niektórych miesiące oczekiwania. Dla innych tygodnie przygotowań. Dla kolejnych nieznośny czas zawieszenia w próżni. Wszystko to zakończyło się w pierwszy październikowy piątek, kiedy to rozpoczęła się po ponad trzymiesięcznej przerwie dwudziesta pierwsza edycja Ligi Snookera 12ft. Wataha wygłodniałych snookerzystów rzuciła się w wir rozgrywek z dziką chęcią poćwiartowania przeciwników chirurgicznie dokładnymi pociągnięciami długich brejków. Długich przynajmniej w zamyśle. Rozpoczęło się nietypowo, bo już w piątek:

fddfGramy. Jedni czekali na to jak na początek sezonu urlopowego. Inni gubią się w rzeczywistości i potrzebują tej regularnej cotygodniowej kotwicy organizującej weekend. Jeszcze inni pałają do niej uczuciem niezrozumiałym jak do T-Mobile Ekstraklasy - wyczekują, choć wiedzą, że poziom czasem woła o pomstę do nieba. Zaczynamy dwudziestą pierwszą edycję Ligi Snookera 12ft - JESIEŃ 2014.

ligasnoW miniony weekend rozpędzone towarzystwo ligowe wpadło z impetem na linię mety, uprzednio częstokroć potykając się na ostatnich metrach. Sam wyścig nadal się nie zakończył – spóźnialscy nadal finiszują, a czwartoligowców czeka jeszcze krótki sprint w dziesiątej, finałowej kolejce. Zbliżają się również rozstrzygnięcia z największym bagażem emocji, czyli mecze barażowe. Edycja Wiosna 2014 Ligi Snookera 12ft dobiega pomału końca a zwycięzcą tej batalii został Szymon Duda. Mistrz Ligi obronił tytuł!

ligasnooW ten weekend lał się żar z nieba, przez co warunki przemieszczania się po mieście były mało komfortowe. Okazało się, że przez tę potrójną ścianę ognia nie trzeba było jednak włamywać się emacsem przez sendmail, gdyż wszyscy ligowcy stawiali się przy stołach o czasie. No prawie wszyscy. Trafiały się nam mecze zimnych kalkulantów jak i zawodników, którzy podczas spotkania potrafili się nieźle zagotować. Zdarzały się zmrażające krew w żyłach egzekucje oraz spotkania toczone w ciepłym, koleżeńskim klimacie. Wszystko to się działo w dużo przyjemniejszej chłodniejszej atmosferze klubowej.

ligasnoPiąta kolejka dwudziestej edycji Ligi Snookera 12ft za nami. Co można konstruktywnego na tym etapie napisać? Pewne są jedynie mało znaczące fakty. Liderzy w tabelach na pewno nie spadną do ligi niższej a ci z ostatnich miejsc zapewne nie wygrają swojej klasy gier. Reszta to proza, którą widzieliśmy już wielokrotnie z pewnymi odchyleniami na plus jak i minus. Jednak nudą bym tego nie nazwał.

ligasnoYeti, więzienia CIA w Polsce, polityk dotrzymujący obietnic wyborczych, potwór z Loch Ness, polska drużyna w piłkarskiej Lidze Mistrzów, brak kolejek u lekarza na NFZ czy filmy dokumentalne zamiast z Krystyną Czubówną, to z płynnie mówiącym polszczyzną Andrzejem Gołotą – wszystkie te rzeczy mają ten sam mianownik co tytułowy wspólny start Ligi. Dla niektórych zawodników zjawisko to nigdy nie istniało, dla innych nielicznych jest jak ludowy przekaz podawany z ust do ust jako mityczne wydarzenie gdzieś z plejstocenu. Po dwóch „rozegranych” kolejkach nadal mamy gromadkę zawodników bez ani jednego spotkania na koncie. Rekordzista z kolei zagrał tyle razy, że prawie już dobił do półmetka zaplanowanych swoich meczów na tę edycję. Wzór jest łatwo dostrzegalny – im niższa klasa gier tym większy porządek.

ligasnoKolejna inauguracja i kolejny raz pierwsza kolejka za nami. Rzadko kiedy możemy jej zakosztować w takiej formie w jakiej mogliśmy doświadczyć w miniony weekend. Wyniki bardziej absurdalne niż teoria, że Lidl promuje satanizm za pomocą kiełbasy jałowcowej w cenie podprogowej 6,66 zł. Powrót zawodników znanych i popularnych jak majonez „Winiary”.  Z jednej strony mecze porywające jak piłkarskie starcie rezerw drużyn politycy vs dziennikarze, a z drugiej tak miażdżące, że publiczonść reagowała jak przy oglądaniu odcinka S03E09 Gry o Tron. Nie zabrakło też mizerii, będącej etatowym wypełniaczem, która w najbardziej nieoczekiwanym momencie zmienia się w całkiem smaczne danie.

ligasnoPół setki - tyle ludzi dokładnie zgłosiło się do dwudziestej odsłony Ligi Snookera 12ft. Pierwsze mecze edycji Wiosna 2014 już za rogiem a wraz z nią parę zmian technicznych i jakościowych. Rywalizacja zacznie się w najbliższy weekend, na dobre ruszy od połowy maja a zakończy się ostatnimi meczami barażowymi w pierwszy weekend lipca.

ligasnokSprint po płaskim ze sprintem pod górkę w końcowym etapie. Tak można przyrównać wszystkie dotychczasowe występy Szymona Dudy w Lidze Snookera, uwzględniając różnicę w ostatnim okresie – okresie w pierwszej lidze. Przez ostatnie trzy edycje Szymon odbierał puchar za pierwsze miejsce po kolei w każdej klasie gier i nie inaczej było tym razem. Starsza ligowa gawiedź nie pamięta takiej dominacji od czasów występów Krzysztofa Górniaka dwa lata temu. Szymon Duda bezapelacyjnie został Mistrzem Ligi Snookera w kończącej się edycji ZIMA 2014.

polŁzy w oczach, gratulacje ze świata i okolic, zwieńczenie opowieści napisane złotymi literami w historii rozgrywek klubowych, ziszczenie czegoś więcej niż marzeń. A mówiono, że prędzej wybiorą czarnego papieża…  Gehenna Piotra Słodzinki na finiszu zimy anno Domini 2014 dobiegła końca. Nikt nie czekał na pierwszy tytuł Mistrza dłużej niż on – licząc z osobna samą Ligę Pool Bilarda jak i obie – z Ligą Snookera. Ogrywał wszystkich bezpośrednich konkurentów, jako jedyny pierwszoligowiec zanotował przy stole zwycięstwo bez straty partii, przegrywał …hm… no właśnie. Też.

snoTo była przedostatnia ósma kolejka. Po ósmej kolejce znamy zazwyczaj większość rozstrzygnięć. Nie w tej edycji. Związane z obecną sytuacją możliwe przyszłościowe scenariusze są niczym sytuacja na Krymie – średnio przewidywalne. Jak to się wszystko skończy będziemy wiedzieć po najbliższym weekendzie. W czwartej lidze natomiast zakończyliśmy pierwszy etap i od najbliższego weekendu rozpoczniemy kulminacyjną fazę drugą.

ligasnoWszystko wskazuje na to, że walka o mistrzostwo rozstrzygnie się między Słodzinką a Dudą, z tym, że ten drugi ma przewagę wygranego bezpośredniego pojedynku. Jeśli chodzi o ostatnich przeciwników to ciężar bardzo podobny i chociaż do tej pory mają tylko po jednej porażce w siedmiu spotkaniach, to niech nas nie zaskoczy bilans 6-3 na koniec edycji.

ligasnoDla niektórych miniony weekend to kolejny „dzień świstaka” w ligowej rzeczywistości. Dla innych dzień, w którym odnieśli kolejny mały sukces lub kolejne małe potknięcie. Ten w ogólnym odbiorze spokojny okres, podobny do atmosfery w kurortach nad Bałtykiem w marcu, właśnie dobiega końca. Po minionej szóstej kolejce nadejdą finałowe rozstrzygnięcia, będące ostatnią szansą na ratunek, lub okazją do postawienia „kropki nad i”. Ale co za nami?

ligasnuPrzez wiele ostatnich lat w klubie wielu zawodników o sobie mówiło, że wykreślają się z Ligi i że nawet skończyli ze snookerem. Tymczasem nam szybciej skończą się epitety i wyzwiska dla polityków, prędzej skończy się telewizyjny tasiemiec "Moda na sukces", Agnieszka Chylińska "powie sobie dość", a Elektryczne Gitary zaśpiewają, że "już jest koniec" niż oni powiedzą nam na dobre "żegnajcie". Powroty są nieuniknioną częścią rozgrywek ligowych, nadającą koloryt zmagań a i często wybijają się nawet na pierwszy plan.