Rozgrywki

Ostatni 18 punktów na koncie dało zwycięstwo w Lidze Snookera… w poprzedniej edycji. Wtedy górą był Wiktor Doberschuetz, a Paweł Flantowicz zajął drugą pozycję z jednym oczkiem mniej. W tej, Paweł postanowił się odegrać i odwrócił wynik punktowy zdobywając decydujący, 18-ty, na karku samego Wiktora, który chociaż mecz bezpośredni wygrał, to przez całe rozgrywki był mniej skuteczny i cała masa zwycięstw w stosunku 2:1 nie pozwoliła mu na ostateczny sukces. Wynik to jednak sprawiedliwy, bo specyfika rozgrywek ligowych faworyzuje grających równo i skutecznie przez całe rozgrywki. W podziale na równych i równiejszych Flantowicz okazał się w tej edycji najbliższy ideału.

Terminarz

Grupy        Drabinka      Lista brejków

Cykl SummerTime za rogiem a wraz z nim pierwszy turniej otwierający letnie zmagania. I na samym początku mamy zagwozdkę. Kolejna odmiana snookera, w którą nie mieliśmy jeszcze okazji w Poznaniu zagrać. Snooker brazylijski, bo o nim w polskim tłumaczeniu mowa, to odmiana popularna, jak sama nazwa wskazuje, przede wszystkim w Kraju Kawy. Punkty w nim lecą na potęgę, brejki 20+ to żadne osiągnięcie a zawodnicy z nutką hazardu i ryzyka znakomicie się w niej odnajdą. No ale po kolei. Na czym dokładnie to wszystko polega?

summertimeLato za pasem. Stali bywalcy, z kilkuletnim stażem, wiedzą z czym to się wiąże. Powoli zbliżamy się do wakacyjnego Cyklu SummerTime. Seria turniejów snookerowych i poolbilardowych rokrocznie jest pod jakimś względem zmieniana. Nie inaczej jest tym razem. Nowy typ zmagań, nowe ustalenia podkręcające letnią zabawę. Nie zmienia się jednak zasadnicza konstrukcja. Zawodniczy toczą rywalizację w turniejach, zbierając punkty rankingowe do dwóch klasyfikacji: snookerowej i pool bilardowej. Tradycyjnie we wrześniu dla najlepszej szesnastki z jednego i drugiego rankingu odbywają się turnieje finałowe całego Cyklu. A jak wyglądają szczegóły tegorocznego SummerTime? Przyjrzyjmy się dokładniej:

LIGAPOOL

Koniec ciszy w eterze. W 12ft oprócz stukania kulek, znów można usłyszeć namiętne stukanie w klawisze. Po spóźnionym śnie zimowym (bo wiadomo, że u nas wiele spraw odbywa się z opóźnieniem), nowa witryna internetowa zaczyna z bezkształtnej masy, przypominać miejsce, w które klubowicze znów będą z chęcią zaglądać. Zatem klawiatura znów idzie w ruch i trzeba by zgrabnie podsumować co tam działo się dotychczas ciekawego w tej edycji Ligi Pool Bilarda.

LIGA SNOOKERA

Paweł Flantowicz, prowadzący po siedmiu spotkaniach w Lidze Snookera, korzysta z obecnego systemu premiującego zwycięstwa bez straty partii i mimo aż 3 porażek wyprzedza broniącego tytułu zdobytego zimą - Wiktora Doberschuetza.

Niewątpliwie po sześciu kolejkach niespodzianką jest dopiero 9-ta pozycja Tytusa Pawlaka, ale ten rozegrał dopiero pięć pojedynków i choć odnotował o jedną porażkę więcej od Flantowicza to pozostałe mecze powinny dać mu szanse wydostania się z pozycji zagrożonych spadkiem.

 
 
 
 
 
 
 

poolPierwszy raz w historii lig rozgrywanych w 12ft Club mógł paść klasyczny dublet. Jak niewiele brakowało będziemy pewnie wspominać jeszcze nieraz, ale przecież takie szanse nie zdarzają się często, ba, jeszcze się nie trafiło w czasie 9-ciu edycji Ligi Poola, aby zawodnik mający w swoich rękach sprawę mistrzostwa na 2 kolejki przed końcem rozgrywek mógł przechylić szale na swoją korzyść zarówno w rozgrywkach snookerowych jak i w pool bilardzie. Ostatecznie jednak, Tytus Pawlak, bo o nim mowa, nie zwyciężył w żadnej z dyscyplin, natomiast zajął miejsce na podium w obu dyscyplinach, a zdarzyło się to dopiero/już czwarty raz w historii.
Mistrzem Ligi Poola, po raz drugi, został Marcin “Wampir” Jamroziak.

ligsnoJeszcze ostatnie spotkania barażowe pozostały do rozegrania w sobotę 2-go kwietnia, lecz już teraz 25.Edycję Ligi Snookera można uważać za rozstrzygniętą, a losy ewentualnych przetasowań poznamy później. Mistrzem został znów, choć nie wyglądało to tak pewnie jak w poprzednich rozgrywkach, Wiktor Doberschuetz. Różnica jednego punktu między pierwszymi dwoma zawodnikami nie trafiła się od sezonu 2013/2014, równo od 3 lat, kiedy to z równą ilością punktów rozgrywki zakończyli Marcin Jamroziak i Marek Żuchowski. Sam Doberschuetz odniósł drugie zwycięstwo z rzędu i pośród 12-tu miejsc na podium jest to już 6-ty tytuł na jego koncie. W tej klasyfikacji właśnie został samotnym liderem.

 

poolPolaryzacja. Rozdzielność. Bipolarność. Podział. Rozbicie. Parcelacja. Fragmentacja.  Rozczłonkowanie. Słów można znaleźć wiele na to co widzimy zarówno w pierwszej jak i w drugiej lidze. Obie tabele zostały podzielone na dwie grupy zawodników, które w tej edycji zapewne już się nie wymieszają. A do końca rozgrywek już bliżej niż dalej.

ligsnoKlan Jachimowskich dominował wśród spotkań minionego weekendu. To nazwisko pojawiało się aż pięciokrotnie za sprawą ojca i syna walczących o ligowe punkty. Co prawda za zmiennym szczęściem, ale bilans Roberta to dwa zwycięstwa i porażka, natomiast minimalnie lepiej wypadł jego syn - Dawid, odnosząc zwycięstwo i remis. Przez ponad dobę panowie byli liderami swoich tabel, ale potem do ataku przystąpił Oskar Żuchowski...

 

ligpooNiepokonani znikają szybciej niż promocyjne crocsy w Lidlu. W pierwszej lidze to istnie ginący gatunek - po trzech kolejkach zostało ich już tylko dwóch. W drugiej lidze też musimy się śpieszyć ich kochać, tak szybko odchodzą - po trzeciej rundzie zostało ich tylko trzech. Grono to siłą rzeczy topnieje, gdyż prędzej czy później dochodzi do pojedynków, jakich doświadczyliśmy dwukrotnie w miniony weekend - przy stole spotykają się niezwyciężeni. I pada sakramentalne "there can be only one".

ligsnoWbić 49 punktów i przegrać frejma? Czy to możliwe w naszej Lidze? Ano możliwe, ale warunki do tego muszą być bardzo (nie)sprzyjające. Nie inaczej było w pojedynku mistrza Wiktora Doberschuetza z beniaminkiem Pawłem Flantowiczem. I czy to Paweł zagrał tak dobrze, czy Wiktor miał zły dzień nie wiem, ale fakt faktem, brejk ów był łabędzim śpiewem w meczu i chociaż mógł być pięknym odbiciem partii, to jednak spudłowana niebieska zniweczyła bodaj najpiękniejszą pogoń w historii klubowej.

 

ligpooZ dużym zainteresowaniem przyglądano się startowi zimowych rozgrywek w Lidze Pool Bilarda 12ft. Sytuacja jest o tyle nietypowa, że po raz pierwszy od dawna większe zaciekawienie wzbudza póki co druga liga. Nowi zawodnicy rozpoczęli zmagania i trudno cokolwiek konkretnego póki co w ich kwestii powiedzieć. W pierwszej lidze natomiast wszystko po staremu.

ligsnoStyczeń. Pierwsze opady śniegu, pierwsze poważniejsze ujemne temperatury. Pierwsze mecze zimowej edycji Ligi Snookera 12ft też za nami. A w niej: pierwsze poślizgi w rozgrywaniu meczów, pierwsze mrożące krew wyniki, efekty chłodnych kalkulacji zawodników, czy też zimne prysznice dla dobitnie pokonanych. Zima pełną gębą.