Rozgrywki

Runda gier numer 5. przeszła już do historii. Półmetek za nami, więc można posilić się na różne wstępne podsumowania edycji. Zanim obejrzymy tabele i rzucimy okiem na wyniki meczów – całościowa ocena poziomu ligi nie zachwyca. Przy czterdziestu dwóch brejkach dwudziestopunktowych w zeszłej edycji, w obecnej na etapie połowy rozegranych spotkań mamy zaledwie… …sześć. Zmęczenie materiału? Wiosenna pogoda? Przetrenowanie? Przyczyn można szukać w wielu miejscach – pewne jest to, że statystyka jest bezwzględna (co potwierdzi każdy student kierunku technicznego) - poziom gry nieco opadł.

logoZa nami turniej o dość nowatorskiej formule – formule, która okazała się ciekawa i uzyskała przychylną opinię grających według niej zawodników. Idea sześciu kul czerwonych ma z założenia premiować słabszych zawodników w starciu z lepszymi – dwie czerwone wbite z dwoma czarnymi dają punktowy kapitał o zupełnie innej wadze, jeżeli na stole są już tylko jedna czy dwie czerwone, a nie np. dziesięć, jak w przypadku standardowej ilości czerwonych na początku frejma. Ten aspekt oraz fakt zupełnie losowego rozstawienia w drabince powodowały odczucie, że czekają nas ciekawe zawody. I tak było.

Trzecia kolejka rozciągnęła się w czasie. Bardzo wiele poprzekładanych spotkań z lekka zaciemniło układ sił w tabelach, ale przecież działo się tak już niejednokrotnie w naszych rozgrywkach. Po wykonaniu 30% planu w 1 i 2 Lidze sytuacja zaczęła się delikatnie krystalizować.

6redPrzed chwilą zamknęliśmy zapisy do turnieju 6red. Zgłosiło się w sumie dwudziestu jeden ligowych graczy: ośmiu z pierwszej ligi, pięciu drugoligowców i również ośmiu graczy z najniższej klasy rozgrywek. Po 21:00 dokonaliśmy losowania, w wyniku którego zawodnicy zajęli miejsca w drabince pucharowej. Gry rozpoczynamy jutro w samo południe. Zapraszamy!
Nawet nie wiem co napisać, więc dam link do drabinki i powiem, że obie nasze panie odpadły po walce. Czy zasłużenie? Tego nie rozstrzygnę siedząc w klubie przed monitorem wpatrując się w wadliwe okno live score, ale z pewnością obie miały szansę wygrać swoje pojedynki w fazie pucharowej. Szkoda, wzbudziły nasze nadzieje, które z pewnością w przyszłym sezonie nie osłabną chociaż teraz czujemy niedosyt. Gratulujemy wyniku w debiucie na Mistrzostwach Polski Kobiet i zaczynamy odliczać czas do następnych!
Wspaniałe wiadomości dla poznańskich sympatyków snookera docierają z Warszawy, gdzie Marta Marciniak z Anią Gruszkiewicz reprezentują barwy naszego klubu na Mistrzostwach Polski Kobiet. Obie panie wyszły z grup i zagrają prawdopodobnie jeszcze dziś wieczór o medale. Czekamy na rozstrzygnięcie ostatnich gier, aby poznać potencjalne przeciwniczki naszych zawodniczek. Wyniki gier grupowych mogą Państwo sprawdzić tutaj. Na szczególną uwagę zasługuje zwycięstwo Marty 2:0 nad Izabelą Morską - dwukrotną Mistrzynią Polski.
W najbliższy weekend w warszawskim klubie Klinika Snookera zostaną rozegrane Mistrzostwa Polski Kobiet. Poznańskie środowisko będą reprezentować dwie zawodniczki - Anna Gruszkiewicz oraz Marta Marciniak. Turniej dostarczy wielu emocji, gdyż zapowiada się na bardzo wyrównany, ponieważ nie wystąpi w nim wielokrotna Mistrzyni Polski, w tym również z zeszłego roku - Hanna Mergies.
Ktoś wygrał ktoś przegrał. Tabele ligowe zaczynają nabierać kształtów a kolejne pojedynki rumieńców. Powoli zarysowuje się obraz, kto w danej klasie ligowej o co będzie walczył. Powoli okazuje się, że niektórzy przecenili swoje plany na tą edycję, a innym z kolei idzie lepiej niż by się tego można po nich spodziewać. Jednak po tej rundzie gier, to zawodnicy w tarapatach zaczną czuć presję z powodu powoli zaciskającej się pętli na szyi, gdyż zawodnicy z czołówek tabeli ciśnienie sukcesu poczują dopiero wiele kolejek później. Oto co się wydarzyło w drugiej kolejce gier:

Pierwszą kolejkę Edycji Wiosna 2010 przyszło nam rozgrywać w tragicznych okolicznościach. Podczas inaugurujących spotkań dowiedzieliśmy się o dramacie, który rozegrał się w Smoleńsku i zapewne na długie lata pozostanie to w naszej pamięci. Ciężko nam było zebrać myśli i podejść w skupieniu do gry, stąd pierwsze starcia nie obyły się bez większych fajerwerków.

Nowa Edycja Ligi Snookera 12ft, WIOSNA 2010, nie może odbyć się bez Ligi Typerów. To już trzecia odsłona zabawy towarzyszącej i bardzo nam miło zakomunikować, że mamy w planach znalezienie sponsora, który zagwarantuje bardzo atrakcyjne nagrody. Wycieczka na Hawaje, 10000$ w kieszeni i najnowszy model mercedesa mamy nadzieję skuszą wszystkich sympatyków poznańskich rozgrywek do zagłosowania w naszej ankiecie. Nagrody mają trafić oczywiście do najlepiej typującego wyniki 1 i 2 Ligi - zwycięzca bierze wszystko!

Jeszcze nie opadł kurz po snookerowych bitwach edycji zimowej, gdy nadszedł czas już na edycję WIOSNA 2010 Ligi Snookera 12ft. Zapisy zamknięto dzień po świętach wielkanocnych, czego efektem jest wyrównanie rekordowej liczby zawodników - na liście startowej widnieją 44. nazwiska. Rozgrywki zaczynamy już w najbliższy weekend a ostatnia kolejka gier rozgrywana będzie w ostatni weekend czerwca. Również w tym terminie odbędą się mecze barażowe o pierwszą ligę. Ostatnie mecze tej edycji, czyli baraże o ligę drugą będą miały miejsce tydzień poźniej.

Rekordowa pod względem ilości zgłoszeń VII Edycja Ligi Snookera 12ft dobiegła końca. Dziś rozegrano ostatni, 202-gi mecz, który zamknął klasyfikację trzecioligowców. Tym samym wszyscy 44-ej zawodnicy mogą w końcu mogą zacząć snuć plany na Edycję Wiosenną, a ja przesunąć tabele do Archiwum rozgrywek.

W niedzielę 21. marca odbędzie się turniej w randze 2* w Zielonej Górze. Jest to dobra okazja do nabrania doświadczenia turniejowego - wszystkich chętnych na wyjazd proszę o kontakt pod klubowym numerem telefonu 0889.712.019
Zapisy oczywiście przez stronę związkową www.snooker.pl

Znana biblijna sentencja, że „ostatni będą pierwszymi" to od lat balsam na uszy wszystkich przegranych. Co ciekawe - sprawdza się ona w najmniej oczekiwanych sytuacjach życiowych. Jeżdżąc pociągami kupuje się pierwszą klasę z nadzieją, że będzie tam luźniej i czyściej. Niestety na ten sam prosty pomysł wpada wielu pasażerów skutkiem czego w „jedynce" jest zwykle tłok i syf. Pierwsza klasa staje się często druga klasą, a bywa, że utrzymuje poziom trzeciej i przypomina wagon towarowy. Zdarza się czasem jechać w totalnie zatłoczonej pierwszej klasie, podczas gdy w „dwójce" panuje luz jak w salonce Orient Ekspresu.

Siódma kolejka za nami - przed nami dwie ostatnie rundy. Mimo że to końcówka rozgrywek, tabele są mocno zamazane z powodu różnej ilości rozegranych meczów. Mamy sporo zaległych meczów a są i przypadki, że niektórzy rozegrali już wszystkie swoje spotkania tej edycji. Składa się na to sytuacja osobista zawodników a także okres ważnych krajowych turniejów. Jednak dzisiejsza sytuacja nie jest wyjątkiem – podczas całej tej edycji znaleźć tabelę uporządkowaną i rozgrywaną runda po rundzie to tak jak trafić na dziewicę w akademiku. Jednak po siedmiu kolejkach w lidze trzeciej nastał idealny porządek – zakończono tam pierwszy etap gier.

 

Jeżeli potraficie sobie wyobrazić Karola Szuba-Jabłońskiego chodzącego po klubie Rudi w Kaliszu i wymachującego z radości pięścią, wykonującego piękne sierpowe przecinające powietrze (cieszę się, że nikt akurat tam nie przechodził), w końcu usatysfakcjonowanego z wyniku jaki osiągnął na turnieju krajowym – to po prostu sobie to wyobraźcie. Dla mnie, to była najpiękniejsza chwila w ciągu dwuletniej współpracy z Karolem, w końcu zobaczyć jak on się cieszy…